reklama

Sierpniowe mamy 2015

Little dziękuję serdecznie :-)

Co do odwiedzin my.już poinformowalismy rodZiców, że w pierwszym tygodniu A może i nawet dwóch, nie przyjmujemy gości z uwagi na to że sami chcemy się oswoić z sytuacją A dodatkowo mąż powiedział im że położna na szkole rodzenia mówiła że to niebezpieczne dla dziecka z uwagi na bakterie hehe . Rzeczywiście tak mówiła A mąż bardzo to sobie zakodowal.
Nikt z naszych rodzin.się nie obraził i każdy to rozumie.

Co do tresury dZiecka to prawda jest taka że każde wychowanie jest rodzajem tresury, a więc Amor kiwnij na drugi raz głowa i potwierdź, że owszem tresujesz wg własnych przekonań.
 
Ostatnia edycja:
reklama
U nas tez teraz goscie- moj brat z dziewczyną. Ale w sumie bezobslugowi są a i starszych chlopakow zabawia. Ale wieczorem ja mowie dobranoc i zmykam spać jak mi sie chce. A chce mi sie ze oj. Odzwyczailam sie od nieprzespanych nocy ;)
 
Zuzzi,
Wiadomo, ze ty czekasz najbardziej, ale babcia tez pewnie ma swoje oczekiwania i nadzieje w zwiazku z pojawieniem sie wnuka. Przykro tylko, ze nie zauwazyla, ze dla ciebie to tez moze byc trudny moment czy nie zwrocila bardziej uwagi na to jak ty sie czujesz w tym wszystkim.

Amor,
Ty sie w ogole nie przejmuj komentarzami odnosnie wychowania twojego dziecka. To w koncu ty jestes za to odpowiedzialna i bedziesz ponosic konsekwencje a nie oni i nikt wtedy nie bedzie ci wspolczul.

A niestety ludzie mysla, ze sam fakt bycia rodzina daje im prawo do wypowiadania sie na temat tego co powinnismy robic z dziecmi i naszym zyciem. Piekny przyklad tesciowej Blerki dzisiaj. Nie mowie, ze to zle intencje, ale chyba zwykly brak empatii.
Najgorsze, ze teraz w koncowce i pozniej po porodzie jestesmy narazone na zwiekszone odczuwanie emocji i takie rzeczy potrafia rozwalic.

Ja staram sie trzymac jezyk za zebami i tylko czasem wymieniamy sie spostrzezeniami z mezem po. Bo ocenic najlatwiej np. matke z wijacym sie zbuntowanym 2 latkiem w sklepie a nikt nie widzi reszty.
 
Lilija,
Zazdroszcze rodziny w której nikt sie nie obraza jak swoje zdanie powiesz...

A co do mojej rodziny od strony męża to zamierzam ich unikać. Boli mnie tylko to, ze ja naprawdę sie starałam. Gdy byłam jeszcze w PL a moj M. byl już w UK to wspierałam ich jak mogłam. Byłam na każde zawołanie i nawet finansowo im pomagałam a co teraz z tego mam? Dowiaduje sie, ze jestem najgorsza bo poprostu wybrali sobie mnie jako kozła ofiarnego!! Boli mnie, ze taka naiwna byłam jak dziecko... To ja zawsze kazałam dzwonić mojemu M. do rodziny i wymyślałam dla jego rodziny prezenty. A teraz o sobie słyszę same najgorsze rzeczy.

Przed samym porodem zostałam pokopana. Nie wiem jak to będzie jak pojadę do PL ochrzcić bezimiennego. Moj M. powiedział, ze jak sie mały urodzi to nawet do nich nie zadzwoni... I co to da? Oni nie obraza sie na niego tylko powiedzą, ze pewnie ja mu zakazałam.
 
Ci znajomi to hiszpanie. Przyjda dwie pary z dziecmi wiec mam nadzieje ze jakos bardzo dlugo nie beda siedziec.
Najwyzej jak bede bardzo zmeczona to poprostu to powiem i tyle.
A jutro przyjezdza do nas na jedna noc kuzyn enka z zona i dwiema corkami. Sa przejazdem bo wracaja do domu z urlopu i chca nas odwiedzic i poznac malego. Chcieli nie robic klopotu i spac w hotelu ale powiedzialam zeby nie wymyslali i na jedna czy dwie noce nie ma problemu.

Pozniej dopiero ok 24 sierpnia na jedna czy dwie noce przyjada kumple enka bo ma urodziny 40 te. Wiec wyrazilam zgode na weekendowy przyjazd kumpli. Enek bedzie im gotowal wiec spoko. Ale pewnie jak przyjada to i tak bede zalowala ze sie zgodzilam.

Ja to bym wolala zeby nikt nas przez najblizsze tygodnie nie odwiedzal ale moj enek jest bardzo towarzyski i jakos to wyposrodkowalismy.

Jako ze tescie juz pojechali i wiec zaczne wkladac malego do nosila. Zobaczymy czy polubi bo on generalnie tylko na rekach chce byc a majac 2,5 latke w domu ciezko miec bobasa caly czas na rekach.
 
Lilia,100 lat.
Co do odwiedzin, to ja chyba chciałam kontaktu z innymi ludźmi, ale po wizycie teściów nie jestem pewna, czy to dobry pomysł, bo oczywiście zaczęli mi udzielać rad, chociaż ich nie prosiłam. Te początki to taki moment, że człowiek się czuje niepewnie,a takie rady to jeszcze pogarszają. Dzisiaj na chwilę przyjdzie mój przyjaciel że swoim chłopakiem, ale to akurat wizyta mile widziana. Ja tam i bez dzieci nie raz zasypiałam przy gościach, tak po prostu mam, ludzie się przyzwyczaili, nawet czasem myślę, że mam łagodną formę narkolepsji, więc teraz tym bardziej bym się nie przejmowała, tylko poszła spać,a jak akurat wpisanie mi karmienie przy gościach to też zostawię ich samych-na pewno zrozumieją.
 
Anciikowa, akuku moj tez zielonkawy taki jasno zielony cały czas.. Ze dwa razy był jakis niby biały albo prawie przezroczysty.. Lekarzowi zgłaszałam i mowil ze to jest ok, zreszta na usg nic sie tez nie dzieje wiec wazne ze odchodzi pomału..

Zuzzi noi pójdziesz na usg, małego podgladniesz, sie uspokoisz trochę :) przynajmniej nie bedzie takiej niewiadomej a to wazne przecież dla nas :)

Lilija najlepszego :)

Panikara widzę ze wszystko zaplanowane juz na tip top :) 24 juz niedługo, oby wszystko poszło po twojej myśli i mały sie nie spieszył tylko czekał cierpliwie na "swoj dzien" :)
 
Lunera Jlnx i ja nie raz zasnęłam przy gościach. Szczególnie mamy takich znajomych, gdzie często z ta dziewczyna zasypiamy razem.
Kiedyś usnelam także podczas ich wizyty, ale gorzej bo w trakcie kiedy siostra przez Skype przerzucala mi ślubne zdjęcia ☺
Ja z tym nie mam problemu. Na pocAtku ciąży, kiedy jeszcze nikt nie wiedział, a przyjechała ciotka M to tylko się z nią przywitała i poszłam się położyć, bo bardzo źle się czułam.

Amor niestety u mnie jest podobnie, bo ja nie potrafię ukryć emocji a w rodzinie M wszyscy sobie slodza, a w rzeczywistości mają głęboko w poważaniu. Czasami czuje, ze go nich nie pasuje. Jakby to, że pochodzę z rodziny wielodzietnej odcisnelo jakieś piętno na mnie. Szczególnie takim dwóm ciotkom to chyba nie pasuje, że moi rodzice nie są po studiach. Ech...
 
Oj co do gości to ja nikogo nie planuje w najbliższym czasie.. Do mojego non stop koledzy wieczorem przychodzą, ale oni maja garażowe powiedzonka i raczej w domu nie siedzą wiec mi to nie zawadza..
 
reklama
Ale mi wczoraj dziewczyny brzuch twardzial.. Zasnac nie mogłam bo jak skala normalnie i sie utrzymywał no cały czas np z 10min, potem puściło lekko i potem dalej.. Wcześniej nie miałam tego tak długo tylko chwila i juz.. Ale żadnych boli po za tym.. Oj coraz dziwniej z tym wszystkim
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry