Ja już tęsknię za czasami, kiedy się zastanawiałam czy budzić, czy nie. Teraz w dzień to ona często się budzi,w nocy lepiej, ale też zwykle 3-4, czasem 5 godzin. Przysypianie z małą w czasie karmienia to się u nas już w szpitalu zaczęło i nikt nam nic nie mówił.
Ja mam 3.5 kg powyżej normalnej wagi w której się ścigam. Na razie u mnie ciężko z czasem, żeby porządnie poćwiczyć, bo W długo pracuje, ale czasem w ramach spaceru stawiam sobie wózek i ćwiczę na siłowni plenerowej przed blokiem na orbitreku,a oprócz tego tydzień temu udało mi się na godzinkę na rower wyskoczyć, potem w weekend i dzisiaj chcę chyba na trochę dłużej, bo mam już mój rower szosowy przywieziony. Szczerze mówiąc top jak czasem ode z wózkiem, to strasznie zazdroszczę tym ludziom, którzy rowerami jeżdżą. Może w weekend mi się uda na taki mały wyścig pojechać, bo już za tym tęsknię,a W ma wolny weekend.