U nas noc dzisiaj gorsza, kilka razy się budziła i trochę trzeba było ją potrzymać na ramieniu, za to w dzień sporo spała, dopiero teraz zrobiła się marudna, a my właśnie wybieramy się na działkę znajomych 50 km od Warszawy na weekend. Mam nadzieję, że zaśnie w samochodzie.
Fiołeczka, ja też uważam jak dziewczyny - powinnaś zostawić go z dzieckiem, a sama gdzieś wyjść no i może nie musisz tak się starać utrzymywać idealnego domu, skoro on tego nie docenia. Ja też raz na początku miałam taki moment, że się na mojego wkurzyłam, że miał wyjść na jedno piwo, a został długo ze znajomymi. Potem zaczęłam wychodzić w środowe wieczory na te swoje treningi i czasem jeździć w weekendy i czuję się o wiele lepiej psychicznie. Teraz nawet nie mam problemu jak on np. w piątek wyjdzie na piwo. Tu nie maco negocjować, to też jego dziecko i ma uczestniczyć w wychowaniu na tyle, na ile pozwala mu praca.
Fiołeczka, ja też uważam jak dziewczyny - powinnaś zostawić go z dzieckiem, a sama gdzieś wyjść no i może nie musisz tak się starać utrzymywać idealnego domu, skoro on tego nie docenia. Ja też raz na początku miałam taki moment, że się na mojego wkurzyłam, że miał wyjść na jedno piwo, a został długo ze znajomymi. Potem zaczęłam wychodzić w środowe wieczory na te swoje treningi i czasem jeździć w weekendy i czuję się o wiele lepiej psychicznie. Teraz nawet nie mam problemu jak on np. w piątek wyjdzie na piwo. Tu nie maco negocjować, to też jego dziecko i ma uczestniczyć w wychowaniu na tyle, na ile pozwala mu praca.