blerka, szkoda mo zasmiecac forum.
ale w skrocie.
Dawid nie pracuje, tylko gra i trenuje dzieciaki.
rozmowy, prosby, wszystko ze spokojem, zeby pomogl, zapytal czy czegos potrzebuje, wspieral jak jest zle. a tu dupa.
o babci wtracajacej sie juz pisalam, tak go tu rozpiescila, ze wedlug jego myslenia ja nic takiego nie robie zeby nie mov ogarniac domu, obiadu, malego, moich treningow sama, bo ona mu wszystko pod pysk podklada. on mysli ze jesli tyle pieniedzy zarabia to kupi sobie spokoj, a ja jego kase mam gdzies.
ah nie wiem czy to ma sens co pisze w kazdym razie jego wyje**nie we wszystko doproqadzilo mnie do szalu. i albo zrozumie albo kopne go w tylek bo to zwykly pasozyt z niego sie teraz zrobil.