Karmie mm. Potrafi 5 dni nic nie zrobić i wtedy już leci czopek. Do 2 miesiąca gazy zbierały sie w brzuszku i miała twardy jak nie wiem. Teraz ulatniają sie na szczęście ale napina sie ogromnie przy tym. Wyglada jakby siliła sie na kupkę. Oj miałam już tyle kropli, syropów, trzecie mleko leci (bebilon pepti) poprawa była na tydzień. Kupy zielone, wodniste raz na 3/4 dni. No udręka dla Leny na maxa. Nie płacze, sili sie bardzo. Podkurcza nóżki a pózniej je prostuje. Teraz wizyta u gastrologa może problem leży gdzieś głębiej.