OoAneczka własne wesele wow! Z jednej strony nie zazdroszczę, bo to właśnie mnóstwo przygotowań i stresik czy się wszystko uda. W drugiej zaś wspaniale chwile :-)
Co do imion dla dziewczynki to u nas byłaby Agatka, mimo, ze mamy 4 w rodzinie, ale to już panny po 20- tce. Nawet M mówił tak do brzuszka przez cały czas, bo był pewny, że to dziewczynka :-)
Kiedyś myśleliśmy o Hani, ale ja jestem Ania jeszcze "ulubiona" ciocia M też. I na bank gotowa pomyśleć, że to po niej. Bo u nich takie tradycje rodzinne.
Co do macierzyńskiego to ja idę na roczny. Teraz jestem na wychowawczym. Miałam plan, by po 1,5 roku wrócić do pracy, ale: raz, że synek jest strasznym alergikiem i ma AZS, więc ciężko powierzyć opiekę nad nim komuś innemu, a dwa, że nie miałam raczej po co wracać do pracy. Teraz "władze" się zmieniły i może po kolejnym macierzyńskim coś się dla mnie znajdzie. Jak nie to poszukam innej pracy. Byle dziecko było zdrowe. Bo z Franiem tez miałam plany, a jego alergia wszystko mi pokrzyzowala :-(