reklama

Sierpniowe mamy 2015

Akuku tak to czesto bywa zycie weryfikuje prawdziwych przyjaciół i ludzi, ktorym na nas zalezy.
Prawda tez jest to ze nie raz tez doswiadczylam pomocnej dloni od obcych mi ludzi niz tak zwanych przyjaciol czy znajomych ahhh
 
reklama
dzien dobry spiochy i pracusie.

jocha spi a ja juz nie moge zasnac. jak nie ja...
nie ruszam sie z wyrka jeszcze. za wczesnie. itak do max 30 min to male tornado wstanie.
 
Dzień dobry o poranku!
Nareszcie względnie wyspana, plecki ani żebra nie bolą, poranek może być przyjemny :) w dodatku zasymulowałam przeziębienie, co by mieć dzisiaj wolne. Nie wyrabiam już z pracą "na dwa etaty", co innego przed ciążą...

Loveboiled to jakaś masakra z tą parką! Jak można być tak niewdzięcznym! Ja to bym na głowie stanęła, żeby gospodarze nie odczuli zbytnio mojej obecności, a przy tym pomagałabym ile się da! Ale ludzie są różni, a większości niestety wydaje się, że im się należy :(

Lilija nie daj się! Do (z przeproszeniem) chamów trzeba wyrażać się chamsko, bo inaczej nie zrozumieją! Następnym razem powiedz wprost, żeby się przesunęli i miejsce Ci zrobili. Byliby skończonymi półgłówkami gdyby tak prosty komunikat do nich nie dotarł.

Lucalew, Akuku dobrze Ci radzi, żebyś spróbowała po chwili. Nigdy nie bawiłam się dopplerem, ale na zdrowy rozum jeśli dziecko jest w ciągu dnia aktywne to i pozycję zmienia. Może wtedy bobas wypiął się do Ciebie pupą z informacją "kobieto, daj mi spać!"? ;)

Akuku, mam podobne przejścia tylko ja nigdy nie złapałam żadnej "przyjaciółki" na gorącym uczynku, za to zostałam przez obie potraktowana w bardzo egoistyczny sposób. Kiedy one miały problemy to byłam lekarstwem, ale kiedy mi się noga powinęła to usłyszałam same słowa krytyki pod swoim adresem i "przyjaźń" się skończyła, a ja zostałam sama. Dla mnie to o tyle tragedia, że zawsze miałam trudności w nawiązywaniu bliższych znajomości i kiedy w końcu komuś zaufałam to zostałam wykorzystana i olana :/
 
Ostatnia edycja:
Hej bąbelki
Jej macie przeżycia z tzw przyjaciółkami masakra. Ja nie mam żadnej i nie chce mieć. Jeżeli jest prawdziwa przyjaciółka to fajnie komuś takiemu wygasa się i w ogóle muc na nią liczyć ale ja nigdy niczego takiego nie doświadczyłam. Zazwyczaj to z mojej strony była przyjaźń a z jej wyzysk. Teraz jestem bardzo ostrożna i z rezerwa traktuje obcych ludzi baa nawet rodzinie nie ufam tak do końca bo to też większość to zazdrośni ze się człowiekowi lepiej w życiu układa. Mam tylko jedna bliską kuzynka i ona jest mi jak siostra. Nie mam rodzeństwa i trochę pusto mi na tym świecie. Kiedyś miałam brata ale niestety zachorował na nowotwór i jest po lepszej stronie..

Lucalew dzwoniła? ?
 
A mnie dalej męczy biegunka. I się zdenerwowałam, wczoraj M. przywiózł mi od znajomych jakies tam leki no ale poprzeczytaniu ulotki i informacji w internecie postanowiłam, że bezpieczniej bedzie jak nic z tego nie wezme tylko M. kupi mi rano węgiel. No i ten znajomy(starszy pan) pytał M czy brałam te leki, on że wyczytałam, że nie wskazane i ten znjomy, że przesadzam i się pieszcze... Aż się popłakałam ze złości i bezradności. Wolę trochę pocierpieć niż później mieć wyrzuty sumienia, że niepotzrebnie brałam jakieś leki bez konsultacji z lekarzem. A lekarz powiedział właśnie że mogę węgiel, bo jest zny.
A teraz w DD TVN mówią jak kąpać bobasa:)
 
Borysiatko facet nie wie co mówi... To ja miałam sytuacje ze brat mojego m powiedział ze jak wypije radler 2% to nic się nie stanie... Normalnie szok. Przeciez to mój wybór ze nie pije, nikomu nie płacze ze nie mogę sobie wypić..
 
Właśnie mnie wkurza takie gadanie... A co do Radlera to ja ostatnio miałam taką ochotę, że od M dwa łyki wziełam i ochota przeszła. Też mam znajomych, którzy mówia ja piłam w czasie ciązy/ a moja mama ze mną w ciązy piła... No fajnie ale ja nie chcę i to nie jest dla mnie wyrzeczenie... Nigdy jakoś nie przepadałam za alko tym bardziej zdziwiło mnie, że mam smaka na Radlera:D
Ale nie normalnie piwa czy radler czy nie bym nie wypiła, tak samo nie palę i leków też brać nie będę bez wiedzy lekarza.
 
Ja wczoraj ogladalam program o piciu alkoholu w ciąży. Dużo brytyjek pije ponieważ w UK nie ma jakiego takiego zalecenia ze nie można pić w ogule.. I ze jakas tam ilość dwa razy w tygodniu jest niby bezpieczna... I pokazywali dwa obrazy usg jeden dziecka którego mama pije a drugi dziecka którego mama nie pije.. I normalnie szok dla mnie. Różnica jest naprawdę widoczna, dziecko którego mama pije ma częste bez ruchy, nagle podskakuje a ruchy dziecka którego mama nie pije są płynne i spokojne. Nie rozumiem jak można twierdzić ze picie w ciąży jest bezpieczne..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry