reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
ja spie na ciążowej cebuszce już od jakiegos czasu - w koncu sie wysypiam, takze polecam :-)

nawet maz mi czasami ja podprowadza :tak:

***

tak w ogole to rano zadzownilam do ginekologa - powiedzial, ze mam grype i od kiedy mialam goraczke prawie 40 stopni to przestalam czuc ruchy dziecka...kazala mi natychmiast przyjechac - az sie przestraszylam :no:

na szczescie sie okazalo, ze bylo tak jak podejrzewalam czyli malutka sie obrocila a do tego jak to stwierdzila ginekolog, jest zmeczona choroba mamy i ciaglym podskakiwaniem od kaszlu. Machala delikatnie raczkami i nozkami - serduszko slicznie bilo :cool2:
 
Hej dziewczynki,
nie nadążam za Wami.. wiem już to pisałam, ale to czysta żywa prawda.

Wyszłam z przeziębienia (a raczej ostrego wirusa) - zostało tylko zatkane ucho - ale też przechodzi..

Chciałam o piciu coś Wam dopisać... Chodzi o to, ze generalnie to prawda z tym piciem - że trzeba duzo pić - ale bez przesady... Więcej niż wcześniej - ale jeśli piłyście 1 szklankę picia dziennie, to teraz 2 wystarczą..

I bardzo polecam raczej picie rzeczy rozgrzewających - mozna sobie kupić rózne ziółka w aptece / zielarskich sklepach itp - po pierwsze owoc czarnego bzu, ale kwiat też, mogą być różne wspierające zioła np. macierzanka (wzmocnienie), melisa (trawienie), rumianek (przeciwgrypowe), lipa (katary/zatoki)... no jest tego trochę. Chodzi o to, by teraz - zima / wiosna - nie wychładzać dodatkowo organizmu przez różne oziębiające specyfiki jak mleko / herbata czarna / kawa / cytryna.

A inna sprawa to witamina C - np. pół cytryny 2-3 razy dziennie.
Sok z dzikiej róży jest SUPER. też bardzo polecam! :)

Jak tam Wasze zdrowie?
Chyba się rozpisałam....

a .. jeszcze wynalezek nowy - na gorączkę : kwiat krwawnika + rumianek (do picia) + jakieś coś z "garbnikami) - sok z żurawiny... albo borówki...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry