dzag82
Mama Tymka, Witka i Brunka
Przede wszystkim sprawdź czy w Twoim szpitalu wymagają becik. U mnie niestety tak, wiec musze kupić czy chcę czy nie chcę. Jak nie jesteś przekonana do niego, a nie musisz mieć do szpitala, to nie kupuj. Mnie się podobają z minky, ale jednak wydaje mi się, że na sierpień to trochę hardcore, ja minky nie kupię. Wcześniej miałam zwykły bawełniany, rozkładany całkiem na płasko, jak kocyk, z takim twardym wkładem pod plecy. Był ok i dla dziecka z lipca i z grudnia :-) Ja coś takiego będę szukała.kotomiś pisze:. A i mam pytanie do mam. Skoro rodzimy w sierpniu. To becik z minki nie bedzie za gruby? Jaki lepiej wybrać? A może darować becik i zostać przy kocyku?
No właśnie o dziwo juz mnie nie łapie. Tfu tfu tfuGuaRaNa pisze:@dzag82 jeszcze tylko troszkę i się skończy epoka katarów. A Ciebie nic nie łapie wśród nich? My wszyscy zasmarkani, też już mam dosyć
na początku zimy to armageddon był, szpital u nas w domu. A od kilku tygodni pije herbatę z cytryna, tak mi zasmakowała jakoś, jak normalnie pije earl greya, i nie wiem... Może to przez to? Choć ja w takie cudowne działanie herbaty z cytryna nie wierzę, to jednak dziwny zbieg okoliczności.No chyba nie do końca o to chodzi w wątku zamnknietym, żeby wpuszczać każdą nieznaną osobę. Do zamkniętego grona raczej zaprasza się zaufane osoby, które zdążyło się poznać. Co za sens się zamykać, jak ktokolwiek napisze priva do moderatora to dostanie dostęp. Bez sensu.beata1313 pisze:Co do zamkniecia watku to jestem na tak , glos oddany. Jesli chodxi o ewentualne nowe osoby to beda i tak mogly dolaczyc, wystarczy ze napisza do moderatora na priv i nie bedzie problrmu, widzialam tak na innych watkach ;-)
Tyllkaaa, dobry remont nie jest zły
Korzystaj jak mąż ma ochotę. Najczęściej to na odwrót jest, że kobieta sobie coś wymyśli a facet załamany 
Dobra, to ja znowu po troszeczku nadrabiam te miliony stron... Żeby mi się post nie skasował

W drugiej ciąży juz nie czekałam do sytuacji awaryjnej, ale też nie dałam się wcześnie wypchnąć na zwolnienie. A najlepsze jest to, że ta lekarka sama jak była w ciąży to zrobiła sobie ledwo kilka tygodni przerwy od przed porodem do po porodzie. Teraz ma termin na kwiecień i to samo - planuje, że nie będzie jej w pracy 6-8 tygodni.
Oby juz stanęła na nogi. Dobrze, że nic innego w szpitalu nie złapała, bo to różnie bywa...
