reklama

Sierpniowe mamy 2017

Kiedy chcecie przenieść się na wątek zamknięty?

  • Jak najszybciej.

    Głosów: 27 58,7%
  • Za 1-2 miesiące.

    Głosów: 17 37,0%
  • Bliżej terminów porodu.

    Głosów: 2 4,3%

  • Wszystkich głosujących
    46
  • Ankieta zamknięta .
oczywiście , ze tak, ale te 9 miesięcy to czas na oswojenie sie i przygotowanie do roli takze jest on niezbędny tym bardziej dla kobiet które pierwszy raz sa w ciąży. Ja się cieszę z synem tez bardzo byłam zadowolona , a jak juz minął ten czas po 13 tyg to dałam na luz, bp najgorsze skojarzenia miałam z nim. W ciazy to ja nawet nie narzekałam na jakies bóle itp. Bylam taka zadowolona, ze brzuszek rośnie, dziecko kopie, jeszcze troszke od 16 tyg do20 tyg i nie które z nas będą czuły maluszki, cos wspaniałego
Ja nie moge sie doczekac tego pierwszego kopniaczka. Ale wszystko w swoim czasie. Tylko zastanawiam sie kiedy przyjdzie czas ze apetyt mi wroci. W swieta troche pojadlam ale jak jestem w pracy po 12h to wmuszam cokolwiek w siebie bo mnie odpycha, szczególnie od pieczywa.
 
reklama
Święta, święta i po świętach :p jak zwykle strasznie szybko minęło. Wczoraj wieczorem wróciliśmy od moich rodziców. Naprzywozilismy darów, m in. wędzona szyneczka, jajka, chlebek pieczony przez moją mamę :)
Ja czuję, że tym razem wszystko będzie dobrze, bo mamy Aniołka który się nami opiekuje. Ale nie zmienia to faktu, że strasznie się boję i chciałabym już chociaż lipiec. Poza tym ostatnio poczułam straszne wyrzuty sumienia wobec naszej córeczki, że tak mało czasu minęło od jej odejścia a ja już jestem w kolejnej ciąży.
Ja problemu z wyborem szpitala nie mam bo w moim mieście jest tylko jeden :p nie mają wyjścia muszą mnie przyjąć. Chociaż jakiś czas temu śniło mi się, że rodzę na korytarzu bo na porodówce nie ma miejsca :p
 
Hej wszystkim! U mnie też duje wiatr że strach z domu wychodzić. Na szczęście nie muszę ;)

To fakt co piszecie. W pierwszej ciąży w ogóle nie miałam świadomości pewnych rzeczy, więc strach był inny. Trafiłam też tu na forum dużo później gdzie zagrożenia już prawie nie było - to też inaczej.

Udało się święta przesiedzieć po cichu - jedna ciotka tylko zadawała jakieś dziwne pytania, ale ją spławiłam.

Póki co żyję od wizyty do wizyty - byle do 3.01 ;)

Napisane na KIW-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 
motylek to wszystko hormony kierują nami i naszymi myślami.
Jak poroniłam to "cieszyłam sie" ze znów jestem sobą, moj mózg generował takie myśli i takie scenariusze na które nie miałam wpływu, miałam dość , uważałam ze wszystko co robię to szkodzę dziecku...
Możesz wygadać sie nam oczywiście ale spróbuj porozmawiać z partnerem lub przyjaciółka, lekarzem?
Ja zamknęłam to wszystko w sobie i po prostu piekłam. To było okropne ...


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Ja marzę aby był sierpień i panicznie boje sie 2 trymestru [emoji24][emoji24][emoji24]
U mnie nic sie nie zmieniło. Nadal nikt nie wie, koleżanki na wigilii dopytywały, ale zachowałam zimna krew[emoji4] wkurza mnie to ze nie potrafią uszanować tego ze moze ktos nie miec ochoty o tym mowić..


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry