Przerażają mnie wasze historie karmicielskie[emoji22] Ja nie widzę nawet opcji żeby malucha nie cycać, musieli by mi cycki obciąć[emoji13] Przy Lenie męczyłam się pierwsze 12 dni tak mnie brodawki bolały, na samą myśl o tym że muszę ją nakarmić wyłam, aprzystawiając musiałam sie pilnować żeby z bólu jej za mocno nie przytulić!!!! Po 12 dniach jak reką odjął był moment że myślałam że mam mniej pokarmu, ale non stop ją przystawiałam i poszło... i tak 2 lata i 5msc...
Teraz też chciała bym długo karmić ale nie wiem na jaki egzemplarz dziecka trafię, niektóre same się odstawiają wcześniej,
Powiem szczerze że cieszę się że po pierwsze obserwowałam mamę jak karmiła 17lat młodszego brata wiec bylo to dla mnie bardzo naturalne po drugie miałam sporo wiedz y ze studiów położniczych i praktyk, bo szczerze powiem że zainteresowanie położnych na oddziale mimo że to bylo pierwsze dziecko było zerowe.... zreszta jak 2lata pozniej rodziła mija siostra to dziewczyna obok na polozniczym nie potrafiła przystawic i mały nie chciał jeść... polozna przyszla: "no jak to pani nie umie to trzeba tak" pach pach pach przystawiła i wyszła nawet biedna dziewczyna nie zorientowała się co i jak...
Wystarczyło że zapropopnowałam jej że ja jej pokaże na spokojnie... Zajęło mi to może z 15-20min i dziewczyna i maluch załapał... Ona wyła z radości!
Niestety na Pl oddzialach ciężko o dobrą pomoc laktacyjaną

Oczywiście nie chce wyjść na terrorystk laktacyjną[emoji13]
Osobiście uważam że sposób karmienia jest sprawą bardzo indywidualną i tak jak ja nie oceniam dziewczyn ktore nie chcą i nie mogą karmić tak i nie lubię krytyki długiego karmienia... uwazam że każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej i żadna(normalna) nie chce dziecku robić krzywdy!
Ja podziwiam mamy na mm bo mi by się nie chcialo bawić w odmierzania grzanie wyparzanie[emoji16] a tak flacha zawsze pod ręką...hihi