Czekam już na wizytę

Dobrze,że po przyjściu spytałam na które godziny są te Panie które czekają. Bo większość na po 20ej a już by chciały wejść wcześniej. I tak jedna się właśnie wepchała , już mi się z nią kłócić nie chciało ale myślałam, że ja zjem za moment. Mam na 19:50 a ona twierdzi , że ma na 19:45..... Serio?! Który lekarz ginekolog przydziela pacjentce 5minut czasu na wizytę.. eh. 15minut mnie nie zbawi ale trochę kultury. Tym bardziej w ciąży nie jest .. a w drzwi myślałam , że zje żebym nie weszła przed nią.