reklama

Sierpniowe Mamy 2018

Aa. I na pocieszenie dodał , że co najwyżej to mogą mi wody wcześniej odejść. A że jestem w skończonym 37 tygodniu to nie powinnam się tym martwic. Bo z reguły taka bakteria wywołuje poronienie. Czyli w moim przypadku poród. Ale boje się , żeby moja malutka nie była chora na coś. Nawet się boje wpisywać w google co by jej mogło być gdyby się zaraziła. Siedzę o płakać mi się chce. Mój nawet nie wie o niczym bo się z nim pokłóciłam. Z mieszkaniem nam nie wyszło. Wszystko się sypie. Mam już dość. Tylko siąść i płakać.

Nie martw sie bedzie dobrze :*
A co z mieszkaniem? Nie remontujecie?
 
reklama
Dziękuje :** cieszę się , że u Ciebie już jest dobrze. Jak jest źle to pisz, od tego jestesmy żeby porozmawiać, wesprzeć :* dwa miłe słowa wystarcza i człowiekowi lżej na sercu. Wasze kciuki dużo dają [emoji5] cała ciąża bez problemów to się skumulowało przed porodem.. :(
I ja również dziekuje:-* i wiem,że mogę na Was tu liczyć!:-) jesteście nieocenione!:-)
 
Aa. I na pocieszenie dodał , że co najwyżej to mogą mi wody wcześniej odejść. A że jestem w skończonym 37 tygodniu to nie powinnam się tym martwic. Bo z reguły taka bakteria wywołuje poronienie. Czyli w moim przypadku poród. Ale boje się , żeby moja malutka nie była chora na coś. Nawet się boje wpisywać w google co by jej mogło być gdyby się zaraziła. Siedzę o płakać mi się chce. Mój nawet nie wie o niczym bo się z nim pokłóciłam. Z mieszkaniem nam nie wyszło. Wszystko się sypie. Mam już dość. Tylko siąść i płakać.
Glowa do góry:) dobrze że poszlas do niego:) masz tabletki także będzie dobrze:) najwyżej podadzą Ci antybiotyk przed porodem i lepiej nie martwić się na zapas :)
 
Ehh tak to zwykle bywa, ze jak się wali to wszystko na raz. Ale pamiętaj, ze z każdej sytuacji jest wyjście. Nie stresuj się, bo Tobie to nie wskazane. Jeszcze trochę musisz znieść, a niedługo mała będzie z Wami. Z Twoim facetem to tez myśle, ze to wszystko przejściowe jest, tez pewnie nie jest mu łatwo. Ale najlepiej jakbyście jednak razem przez to wszystko przechodzili, Wiec trzymam kciuki żebyście się szybko pogodzili. A jeśli mogę zapytać to co nie wyszło z Waszym mieszkaniem? :( Trzymaj się ;*
Chyba się odbił na nim stres porodu, wszystkich problemów i tak wyszło.. cały tydzień od kad przyjechał jesteśmy oboje w stresie. Zero chumoru.. przywiózł duza wyplate, ale po odliczeniu wszystkiego , zostało tylko trochę na życie. Nie przyznają nam nawet takiego małego kredytu jak chcieliśmy i nie mamy za co kupić tych mebli do mieszkania czyli co z tym idzie, wyprowadzić się. Do tego ciągle nam siedzi w głowie jak głupi jesteśmy. Że pracuje rok za granicą a nic nie mamy odłożone. Że zamiast kupować co miesiąc jedna rzecz do mieszkania to nie wiemy gdzie te pieniądze się rozchodziły , a przecież nic a nic nie szaleliśmy i jeszcze sobie od ust odejmowalismy. Rok się płaci babie za mieszkanie a my tam nawet nocy jednej nie spędziliśmy. Tu u mamy z mieszkaniem są problemy , duże problemy. I nie wiemy co teraz .. na prawdę już się wszystko wali w tej końcówce. Zamiast się cieszyć to się żyć odechciewa. Niech malutka tylko się zdrowa urodzi. Będzie to dla mnie największe szczescie.
 
Glowa do góry:) dobrze że poszlas do niego:) masz tabletki także będzie dobrze:) najwyżej podadzą Ci antybiotyk przed porodem i lepiej nie martwić się na zapas :)
Mam nadzieję , że zdążą. W sumie gdyby nie , to wtedy podadzą dziecku. Ale boje się , że ta bakteria już jakąś krzywdę wyrządziła ..
 
Aa. I na pocieszenie dodał , że co najwyżej to mogą mi wody wcześniej odejść. A że jestem w skończonym 37 tygodniu to nie powinnam się tym martwic. Bo z reguły taka bakteria wywołuje poronienie. Czyli w moim przypadku poród. Ale boje się , żeby moja malutka nie była chora na coś. Nawet się boje wpisywać w google co by jej mogło być gdyby się zaraziła. Siedzę o płakać mi się chce. Mój nawet nie wie o niczym bo się z nim pokłóciłam. Z mieszkaniem nam nie wyszło. Wszystko się sypie. Mam już dość. Tylko siąść i płakać.
Nie mysl o tym.. bedzie dobrze zobaczysz.. jestes zdrowa osoba, wiele z nas ma jakas chorobe i tez sie boimy czy nie przejdzie na dziecko.. trzeba byc pozytywnej mysli.. distaniesz antybiotyk i ok ,a co jesli np moja corka bedzie miec padaczke lub powiklania po mojej tabletce? Na to nie ma antybiotyku.. u Ciebie bedzie wszystko dobrze, z mieszkaniem tez sie ulozy ;) nie zawsze w zyciu jest z gorki,ale tez nie zawsze pod gorke ;)
 
reklama
Nie mysl o tym.. bedzie dobrze zobaczysz.. jestes zdrowa osoba, wiele z nas ma jakas chorobe i tez sie boimy czy nie przejdzie na dziecko.. trzeba byc pozytywnej mysli.. distaniesz antybiotyk i ok ,a co jesli np moja corka bedzie miec padaczke lub powiklania po mojej tabletce? Na to nie ma antybiotyku.. u Ciebie bedzie wszystko dobrze, z mieszkaniem tez sie ulozy ;) nie zawsze w zyciu jest z gorki,ale tez nie zawsze pod gorke ;)
Dokładnie zgadzam się z Ewka. Jest mnóstwo dolegliwości , chorób które mamy. Ja znów byłam w ciąży na RTg i też musiałam podpisać ryzyko i gdybym miała się martwić tym całą ciążę to bym była siwa.. i tak nie mamy na to wpływu [emoji4] bierz tabsy i nie rozmyślaj :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry