Dobry wieczór.
Gienio, śliczny masz brzuszek
Ja dziś ogarnęłam 7pralek ubranek dla małej. Prawie wszystko poprasowałam ale wszystkiego nie dalam rady skończę jutro. Masakra ile ona będzie miała ubrań. Samych spodenek 56-62 mam 32 pary, body podobnie, śpiochy też. Sukienki tylko 4 ale starczy. Bluz, podarków, sweterków pełno jeszcze 2reklamowki odłożyłam do oddania no nie zdąży ubrać. Bratowa mówiła, ze ma tego dużo ale nie myślałam że aż tyle. Jeszcze mama dała mi wczoraj duża torbę z nowymi ubraniami.
Mama dzwoniła, że Piotruś ma gorączkę od rana i boli go gardło. Pojechali na pogotowie i okazało się, że ma anginę

biedactwo moje. Ostatnio jak byli w kwietniu i babci Michał miał zapalenie oskrzeli. Prawie zawsze jak pojadą to są tam chorzy. Oni mają tak chyba ze stresu związanego z rozstaniem.