U nas zbiera się na burzę...Ale muszę Wam napisać jaka jestem krejzi. Nie mogłam spać gorąco, duszno itd...poszłam do łazienki, patrzę,a tam kawałek czopa pozbawionego krwią...A po chwili ból podbrzusza... delikatny,ale odczuwalny. Myślę sobie, pójdę zrobić chyba obiad chłopakom na dwa dni... A potem, że jednak zacznę od siebie,wykapie się, umyje glowe, ogole.... ba! Nawet henne zrobilam

ale skurczyki ustaly

zrobilam obiad na dzis-krem z cukinii, na jutro i pojutrze wstawiony gulasz z wolowinki

teraz znowu porządny kawał czopa odleciał... no ale
@Ewka34 jest dowodem że można jeszcze pochodzić z tym

ale liczę,że młoda sie zlituje i wyjdzie niebawem