reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
Padam na twarz...
Byliśmy koło południa na szybkich zakupach w rosmannie po mleko dla Kacperka. Wróciliśmy do domu i wzięłam się za obiad: polędwiczka wieprzowa w sosie pieczarkowym i ziemniaki - ugotowałam na 2 dni więc jutro leniuchowanie. Po obiedzie pojechaliśmy do mojego taty posiedzieć trochę. Jak wróciliśmy to kąpcianie małego, jedzonko i usypianie. Na koniec dnia sprzątanie kuchni, pranie i w końcu miałam czas żeby sobie paznokcie poobcinać :p:p Ledwo zipie a Kacper niedługo będzie się budził na jedzonko :oops:
 
Wpadłam na chwilę i lecę dalej. Dziś zakupy (teściowa przyjechała do dzieci). A potem cały dzień kuchnia.
Kończę usypiac małą i po dzisiejszym gotowaniu muszę ogarnąć kuchnie i ubrać stół. Przygotować ciuchy sobie i dzieciom bo jutro się nie wyrobię. Porażka. Padam. A Wam spokojnej nocy
emoji8.png
Ja dzisiaj to samo , bo tez jutro mamy chrzciny . I tragedia wielka co odpierdzieliłam aż wstyd się przyznać ... :( :(
 
Ja mam na odwrót .. nie mogę się przyzwyczaić do takiego jak ty piszesz zestawu. A do przewijania ściągasz całe polspiochy?
Tak, całe ściągam. Później odpinam body, zmiana pampersa, zapinam, półśpiochy naciągam i już. W pajacach za dużo dla mnie tych zatrzasków i zanim włoże nogi w nogawki to w nocy troche zabawy :D Czasami w nocy po ciemku to wystarczy na jeden zatrzask body zapiąć aby się trzymały więc mi to pasuje. A półśpiochy kupuje w H&M i one mają takie gumeczki przy stopkach to nóżka lepiej się trzyma a w pajacach ciągle nogi ,, pod pachami,, :rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry