reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
Nakręcam się bo leżałam tam na szopena w 5 tygodniu przez tydzień i mowili że to poronienie . Już byłam na to nastawiona i chciałam tylko mieć to za sobą bo bardzo to przeżywałam. Na koniec powiedzieli mi ' pani pójdzie do domu poronić to można i w domu ' i na drugi dzień po wyjściu okazało się że to krwiak a nie poronienie.. już raz czułam się tak jakbym straciła mojego robaczka i dlatego teraz tak wszystko przeżywam i tak się boje .. bardziej czuje ' kruchość ' ciąży przez to wszystko co przeszłam na początku
To musialo byc dla Ciebie okropne przezycie :( jak mogli Ci cos takiego zrobic. Na Twoim miejscu pewnie tez bym kazdym szczegolem sie przejmowala
 
Nakręcam się bo leżałam tam na szopena w 5 tygodniu przez tydzień i mowili że to poronienie . Już byłam na to nastawiona i chciałam tylko mieć to za sobą bo bardzo to przeżywałam. Na koniec powiedzieli mi ' pani pójdzie do domu poronić to można i w domu ' i na drugi dzień po wyjściu okazało się że to krwiak a nie poronienie.. już raz czułam się tak jakbym straciła mojego robaczka i dlatego teraz tak wszystko przeżywam i tak się boje .. bardziej czuje ' kruchość ' ciąży przez to wszystko co przeszłam na początku
@karkula309 dużo przeszłaś[emoji11] ale teraz masz już to za sobą[emoji4] myśl pozytywnie, jak do tej pory[emoji16] urodzisz o czasie![emoji11]
 
Ja dziś byłam w Rossmanie zrobiłam duże zakupy z kartą i nic nie dostałam :( Dobrze Kasiu że piszesz bo trochę się martwię że urodzę za wcześnie.. jakoś ciągle mam ten scenariusz ale jak mi tak piszesz o tym szpitalu to jakoś czuje się bezpieczniej
Będzie dobrze;-* ja w 8tygodniu w grudniu też leżałam w szpitalu. Lekarka powiedziała , że mam za krotka szyjkę macicy i czeka mnie poronienie...
Co się okazało później. Szyjka w tym tygodniu po prostu jest krotka. Wtedy nie wiedziałam nawet co to jest ta szyjka. Tylko leżałam i płakałam na sali. Przyszedł mój lekarz i mi wszystko wytłumaczył. Więc też przeżywałam a wcale nie musiałam.
Musisz być dobrej myśli. Ja też ostatnio ciągle mam w głowie , że urodzę za wcześnie. Bo się nasłuchałam o porodach w 24-30tc..
Ale nie można się tak stresować, bo to szkodzi. Nie myśl o głupotach :**
 
Dziewczyny, myślicie , że jak leżę np na lewym boku i czuje , że tam mnie kopię mała to ja to boli ? Że ja przygniotłam ? Odrazu się odwracam na drugi bok żeby miała luz ale jak usnę to budzę się znowu na lewym i znowu czuje , że tam kopie. Chyba muszę znowu zacząć spać z rogalem.. :oops:
 
Dziewczyny, myślicie , że jak leżę np na lewym boku i czuje , że tam mnie kopię mała to ja to boli ? Że ja przygniotłam ? Odrazu się odwracam na drugi bok żeby miała luz ale jak usnę to budzę się znowu na lewym i znowu czuje , że tam kopie. Chyba muszę znowu zacząć spać z rogalem.. :oops:
Na pewno ją nic nie boli[emoji16] ona ma tam dużo miejsca[emoji4]
 
To znaczy, my mieszkamy na swojej kawalerce, która sprzedajemy wraz z meblami, więc nie mam opcji by coś dostawić u nas, dlatego mam cześć kartonów u nas, część u mamy. Mam nadzieję, że przed porodem się uda wszystko skończyć i się przeprowadzić. Ja na czas remontu będę mieszkać u mamy, więc jakoś się da mam nadzieję...
Nie wiem czy zrozumiałam. Ale skoro będziecie się wprowadzać do nowego mieszkanka, to tam też będziecie musieli mieć meble. I tak będziecie musieli kupić komodę czy szafę. To myslalam , żeby ta nową komodę postawić u mamy żeby Ci się wszystko pomieściło. Chyba , że już mniej więcej tak wyliczyliście i uda Wam wszystko przed porodem :) życzę Ci tego. U siebie to zawsze u siebie. Też po wyprawce będziemy już meblować swoje. Jeszcze jak przyjdą pieniądze z odszkodowania to uda się załatwić wszystko szybciej. I po porodzie , jak już będę się czuła stabilnie to się przenosimy. :)
 
A co do ubrania do śpiworka, to miałam na myśli, że założę body cienkie, kombinezon gruby /cienki zależy od pogody i do tego w śpiworek ją włożę. Jakoś tak bardziej. Bo same body to chyba jakby był jakiś super wełniany czy coś :D

Nie no same body i do spiworka to nie ma szans :D wiem , że jeszcze trzeba w kombinezon :D a czy będzie potrzebna bluza czy sweterek jeszcze na body to już się okaże przy pogodzie na bieżąco :)
 
reklama
Do góry