reklama

Sierpniowe mamy 2020

Kurcze, a ja jutro wizyta na 20 i niby nie moge sie doczekac a z drugiej strony stres ogromny chociaz widzialam serduszko juz 2 tygodnie temu (6t+5)
Myślę że ten stres będzie nam towarzyszyl ciągle. Ja słyszałam serducho w poniedziałek a już nie moge doczekać się kolejnej wizyty, żeby upewnić się że wszystko dobrze...
 
reklama
Mój mąż jest kierowcą więc pójście razem na usg graniczy z cudem 😉 w pierwszej ciąży był że mną 3 razy, w drugiej nie zdążył na żadne, w obecnej uda mu się ze mną pojechać na prenatalne póki co😁 nie zmienia to faktu, że każdą wizytę przeżywa chyba nawet bardziej niż ja i czeka odrazu na relację i fotki. Natomiast gdy rodziłam pierworodnego był ze mną od początku do końca i jestem mu za to wdzięczna, bo sama bym chyba oczadziała przez te 16 godzin 🤣🤣🤣🤣
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry