MegBor też stawiam się na przegląd techniczny:
Mnie zostały 4 dni

do terminu.
Wszystko ciągnie. Malizna ma główkę bardzo nisko. Można ją normalnie wymacać przez skórę i pogłaskać

I dopada mnie ten irracjonalny stan, że boję się ruszać żeby jej krzywdy nie zrobić
Brzuch się napina, stawia, boli ale po środowej aktywności wrażenia to na mnie nie robi. Krocze ciągnie w dół przy każdym kroku i od czasu do czasu gwałtownie i niemiłosiernie boli.
W nocy śpię jak zabita i śni mi się ogromny brzuch, który wygląda jak wielki półprzezroczysty balon z wodą



A nawet zdarzyło mu się dzisiaj pękać jak skorupka jajka w bajkach


To tyle. Nie chciałam narzekać tylko skupić się na stanie rzeczywistym

Zresztą nie ma co marudzić- pewnie jeszcze gorzej by było gdybym się super czuła i nie widziała żadnych zmian

Dzisiaj planujemy długi spacer i jedzenie "na mieście".
Joanulka rozkoszuj się tą harmonią

nigdy nie wiadomo jak długo potrwa

zazdraszczam Wam tej harmonii

ale tak po przyjacielsku! Nie żeby "a na sąsiada mego to plagi egipskie ześlij"



Suzie miłego wypoczynku! Pięknie to brzmi z tym domem

zieleń, cisza, spokój
