U
użytkownik 195063
Gość
No i tak najlepiej! My staraliśmy się od marca, ale we wrześniu zdiagnozowano u mnie łagodną zmianę w sliniance. Mąż tak wyliczył mi dni nieplodne, że wyszła ciążaMyśmy zaczęli się na luźno starać od lipcja i od tego czasu jak w pysk całe cykle o kant stołu. Jeden 19dni, drugi 35, potem znowu ok 20... A wcześniej wszystko jak w zegarku. Badałam w ostatnim cyklu poziom progesteronu i w 20 dniu wyszedł mi bliski 0. Mialam sie udać do ginki po tabsy, ale jakoś nie miałam czasu. Mając wyniki jak kobita przy menopauzie zupełnie odpuścilismy. I raz jeden zaszalelismy.. I bęc. Także to chyba taki los!