Hej dziewczyny!
Lipka nie mogę czytać o Waszym spaniu. Zazdrość mnie żółcią zalewa

i czekam na mojego misia tymczasem włączając morza szum
Ja bez chusty nie mogłabym zbyt dużo podziałać

a na chustę postawiłam ze względu na kręgosłup i prawidłową pozycję zdecydowałam się na chustę. Można od pierwszych dni używać

i ratuje mi powoli dzień.
Bright and sunny colours, sturdy cross twill
www.didymos.com
Taka jest

Nosidła chyba później dopiero a i tam jest parę rzeczy które trzeba wziąć pod uwagę. Mam nosidło Babybjörn w domu. "Dostane"

i tak je obejrzałam pod kątem przydatności...i szok! Nosiłabym Maliznę bez zastanowienia bo przecież firma! A tu się okazuje że jednak nie bardzo to nosidło.

I tak mi się Lipka rzuciło od razu że dziecko zawsze ma być przodem do noszącego

i powinna być nie tylko pupa ale też uda podtrzymane przez nosidło/chustę. I dobrze dopasowane na plecach żeby odciążyć kręgosłup

więcej nie pamiętam

Moja położna ma też ukończonego "doradcę chustowego" czy jak to się tam nazywa

także pomagała mi wiązać na początku i odpowiadała na pytania. Też będę chciała jeszcze nosidło. Ale trochę później.
Uffff.... teraz to się poczułam jak "Sowa Przemądrzała"
Pająków się nie boję... ale za to całe robactwo świata w domu mnie przeraża.

Mieliśmy kiedyś mole spożywcze (walka nadal trwa bo od sąsiadów wlatują) i jak ja te ich versuche brzydliwe larwy pełzające zobaczyłam

To darłam się pewnie jak Wy przy pająku.
Robaki są dobre. Na dworze. Z całą pewnością nie u mnie w domu
A ten silny lęk przed pająkami (arachnofobia)nie jest taki bardzo niespotykany

i nawet się go leczy jeżeli utrudnia normalne funkcjonowanie

koleżanka z pracy kiedyś musiała chodzić na terapię. Wysłaliśmy ją bo już nie tylko jej życie ta fobia utrudniała
