reklama

Sierpniowe Mamy 2025

reklama
Pewnie na twoim miejscu postąpiłabym identycznie 😊

W pierwszej ciąży skorygowane ryzyko zd wyszło mi pośrednie bodajże 1:360 … spanikowałam i zrobilam nifty - wynik super ! Finalnie dzieciątko umarło niedługo po porodzie, nie miało to związku z genetyka a ciężką wadą serca .

W drugiej ciąży pappa wyszła super . Na USG nie było do czego się przyczepić więc i nifty nie robiłam .
Dzieciątko urodziło się zdrowiutkie .
Bardzo mi przykro :(
A lekarze widzieli podczas USG, że serduszko ma wadę?
 
Ja mam 10.01, byłam wczoraj u mojej ginekolog ale niestety nic jeszcze nie było widać oprócz ciałka żółtego :( chyba jeszcze przed świętami przejdę się zbadać betę jeszcze raz żeby zobaczyć czy nie spada. Jak wy sobie radzicie z tym czekaniem?? 😅
Ja robiłam ostatnia betę w pon. Była 300coś i już czekam do 2.01. Jakoś spokojna teraz jestem :)
 
pierwszą wizytę umówili mi gdy będę 8+2 13 stycznia przecież ja osiwieję do tego czasu…i myślę czy nie szukać u innego terminu aby tylko sprawdzić czy kropek jest tam gdzie powinien
 
reklama
Dlatego tak ważne są badania prenatalne. Eh. Szkoda że nie udało się zoperować tej wady w żaden sposób :(

Odbyły się 2 operacje .
Pierwsza 3h po porodzie .
Druga miesiąc później … teoretycznie udana ale w praktyce podczas próby zejścia z krążenia pozaustrojowego saturację drastycznie spadały .
Próbowaliśmy jeszcze ze sztucznym płucosercem przez tydzień .
Niestety po odłączeniu aparatury serduszko nie podjelo samodzielnej pracy 😔
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry