Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Jeśli się boisz te lepiej nie mów. Jak powiedziałam to "bałam" się podwójnie. Bo doszło żeby nikogo nie zawieść...Tak. Wiem tylko ja i partner. Z jednej strony chciałabym powiedzieć rodzicom i rodzeństwu, z drugiej boję się że coś się jeszcze stanie złego.
Jak partner będzie z tym ok to spróbuję może na dzień babci powiedzieć. To będzie 10+1.Jeśli się boisz te lepiej nie mów. Jak powiedziałam to "bałam" się podwójnie. Bo doszło żeby nikogo nie zawieść...
Lepiej odczekać. Ja mamie powiedziałam dopiero w 9 tygodniu.
Mój to nie wiem na ile przyswoił wiadomość o ciąży. Pomaga mi, pyta jak się czuję, czasem coś palnie o dzieciach, ale wydaje mi się, że to wciąż dla niego kompletna abstrakcja. Jakiś sen czy coś.u mnie poza rodzicami i dziećmi też nikt nie wie
Mój chłop pyta jak się czuję i ogólnie wspiera ale chyba jeszcze mamy taką blokadę po stratach że nie umiemy się do końca cieszyć planować ,jakbyśmy trochę nie wierzyli w to że to sie dzieje
Będzie dobrze kochana. Masz młodsza ciążę. Dla spokoju przejdz sobie we wtorek po swietach jak masz taką opcję.Hej ja niestety musiałam powiedzieć w pracy kilku osobom, ponieważ nie mogę w pełni wykonywać mojej pracy w ciazy, no i trochę się stresuje czy wszystko będzie dobrze..
Dzieci już w miarę. Ja też trochę lepiej, ale nadal obolała, mdlosci delikatne mam..męczą mnie ale nie na tyle żeby były uciążliwe. ;p@angeliskax a jak się czujecie ?
@Patka2207 a Ty z mężem?Dzieci już w miarę. Ja też trochę lepiej, ale nadal obolała, mdlosci delikatne mam..męczą mnie ale nie na tyle żeby były uciążliwe. ;p
A to ja też. Nie ma radości, ale też nie ma jakiegoś wielkiego strachu - po prostu akceptacja faktu i czekanie. Ale najbliższa rodzina i pracownicy wiedzą.u mnie poza rodzicami i dziećmi też nikt nie wie
Mój chłop pyta jak się czuję i ogólnie wspiera ale chyba jeszcze mamy taką blokadę po stratach że nie umiemy się do końca cieszyć planować ,jakbyśmy trochę nie wierzyli w to że to sie dzieje