reklama

Sierpniowe Mamy 2025

reklama
A który wyszedł Ci tydzień? Było duże przesunięcie względem terminu miesiączki czy żadnego?
Nie robił wymiarów bo to nie mój prowadzący lekarz tylko inny do którego chodziłam na PZU/NFZ . Byłam po skierowanie na badanie poziomu wit D3.
Więc USG zrobił na szybko bo mówi że prowadzący zrobi mi dokładne z wymiarami itd(a to za 5dni więc luz). Serduszko bije a cystą mam się nie przejmować. Jeszcze kazał mojego prowadzącego serdecznie pozdrowić bo się dobrze znają 😃
 
Mnie trochę męczy to, że nikomu nie powiedzieliśmy o ciąży. Z partnerem średnio mogę o tym rozmawiać, w sensie przejmuje się moim złym samopoczuciem itp, ale rozmowy o ciąży, co dalej itp itd to już średnio jego działka.

Ale partner zdecydowanie nie chce nikomu mówić jeszcze więc nie naciskam. Dobrze, że mam was.
Nawet rodzicom nie powiedzieliście?
 
Mnie trochę męczy to, że nikomu nie powiedzieliśmy o ciąży. Z partnerem średnio mogę o tym rozmawiać, w sensie przejmuje się moim złym samopoczuciem itp, ale rozmowy o ciąży, co dalej itp itd to już średnio jego działka.

Ale partner zdecydowanie nie chce nikomu mówić jeszcze więc nie naciskam. Dobrze, że mam was.
Ja czekam, bo tyle się naczytałam o tych wcześnych a czasem nie wczesnych poronieniach, że nie chce robić rodzinie nadziei póki nic nie wiadomo ale mamie i tacie chyba powiem po pierwszym USG, a teściom i innym bliskim dopiero po 14 tygodniu 🙈
 
Ja powiedziałam tylko mamie i siostrze . No i oczywiście jako pierwszy dowiedział się mój Paweł . I to 3 osoby które dowiedziały się ode mnie aleeeee tak się ucieszyli , że powiedzieli jakimś 505985 osobom 😛 Ja czekam do tych prenatalnych 22.01 i chyba dopiero zacznę naprawdę się cieszyć , albo będę denerwować się czym innym ;)
 
reklama
Mnie trochę męczy to, że nikomu nie powiedzieliśmy o ciąży. Z partnerem średnio mogę o tym rozmawiać, w sensie przejmuje się moim złym samopoczuciem itp, ale rozmowy o ciąży, co dalej itp itd to już średnio jego działka.

Ale partner zdecydowanie nie chce nikomu mówić jeszcze więc nie naciskam. Dobrze, że mam was.
u mnie poza rodzicami i dziećmi też nikt nie wie

Mój chłop pyta jak się czuję i ogólnie wspiera ale chyba jeszcze mamy taką blokadę po stratach że nie umiemy się do końca cieszyć planować ,jakbyśmy trochę nie wierzyli w to że to sie dzieje
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry