Ja to bym najchętniej miała jakiś mały telewizorek z ciągłym podglądem na fasolkęU mnie świetna wiadomość sprzed chwili, moja przychodnia skontaktowała się samodzielnie, że jutro przed południem zwolnił im się termin i mogę przyjść na wizytę, jeśli coś mnie niepokoi. Co prawda mam świeże wiadomości o maluszku z badań na pogotowiu, ale w sumie chętnie skorzystam. Myślę, że nie zaszkodzi