Cześć dziewczyny, witam się i ja. Mam nadzieję, że mnie przyjmiecie. Trochę Was już podczytałam
Malusiolka wiem, że to co napiszę mało pomoże ale mojej przyjeciółce po poronieniu lekarz powiedział, że matka natura wie co robi, lepiej tak niż miałoby się to stać później, lub dzidziuś miałby się urodzić bardzo chory. Jej te słowa pomogły i po trzech miesiącach zaszła w ciążę i urodziła zdrowego chłopczyka. A poroniła w 12 tyg.
Gavit ze szpitala to masz rację na własną prośbę nie wypisuj się, trzymają Cię bo widocznie widzą taką potrzebę. Wiem co przeżywasz, ja urodziłam wcześniaczka, leżałam miesiąc na patologii ciąży, lekarze mówli mi żebym nie nastawiała się na poród tylko na poronienie, koleżanki z sal traciły dzieci i to z wysokich ciąż 24tyg. Psychicznie było ciężko, masa płaczu. Ja wytrwałam, tzn. moja mała im pokazała że 3 miesiące wcześniej można urodzić zdrowe dziecko.
Mam nadzieję, że tym razem wytrwam pełne 9 miesięcy w dwupaku, czego i Wam serdecznie życzę.