reklama

Sierpniówki 2014

ŻANETKA to Ty? :-D czemu zmieniłaś nicka? Fajnie, że zdecydowałaś się do nas dołączyć :-) jak tam.. przyzwyczaiłaś się już do bliźniaków? U nas będzie jeden Maluszek, może w trzeciej ciąży się uda ;-):-D
 
reklama
Natkusia to ja to ja :-) Zmieniłam nick bo.... jakoś tak nie wiem zachciankę miałam :tak:
Mam świadomość że jest dwójeczka ale jeszcze do końca nie mogę w to uwierzyć :tak:
Moje bliźniaki są jednojajowe (czyli jedno jajeczko, jeden plemnik) a wyszły dwa maluchy, normalnie CUD :-)
 
ANIELKA no to powiem Ci czadersko :tak: będą identyczni bo mają ten sam układ genów :-) a ciekawe czy będziecie mieć parkę czy chłopców, a może dziewczynki? :-) przyzwyczaisz się do tej myśli a potem będzie tylko radość! Szczęściarze :-p


mykam spać..

Dobranoc :*
 
Ostatnia edycja:
Malusiolka tak mi przykro. Brak mi słów. Kochana trzymaj się. Teraz jeszcze bardziej boję się o moje Maleństwo.

Jedne się radują, inne smucą. Ach jakie to wszystko jest niesprawiedliwe.

Tak sobie teraz przeglądam kalendarz i doszłam do wniosku, że mój Cud ma pojawić się na świecie 7 sierpnia, to jest czwartek. Ja też byłam rodzona w czwartek i co najlepsze też w sierpniu :)

Witam nowe Mamusie. Fajnie, że jest nas tak dużo. Odpoczywajcie i dbajcie o siebie :-D

gorgusia ja jestem z 22 sierpnia :) ale nam się złożyło ;-)
 
Natkusia- na pewno albo chłopcy albo dziewczynki, przy jednojajowym nie ma szans na parkę ;-)
Ale fakt będą identyczni :tak:
Gorgusia- rodzina jeszcze nie wie, wie o ciąży ale nie o bliźniaczej czekam do II trymestru :tak:
 
Witam nowe mamuski :)
Ja rowniez jestem z sierpnia, 12 dokladnie. Tak jak I moje obie babcie :)
Mam dzis mega wzdecie, az moj pojechal po espumisan do pl sklepu. Wymioty tez wrocily, jestem juz spokojniejsza.
 
Dzień dobry :) Muszla nadal mym przyjacielem jest :(
No ale pewnie gdyby mi nagle przeszło to też zaczęłabym się zastanawiać... nie wiem tylko jak ja wytrzymam w pracy :)

Miłego dnia dziewczyny.

A tym z nas, które mają smutny czas - ukojenia w sercu życzę....
 
Hej laski:-* ja dziś wstałam mega zła... mąż mnie tak zdenerwował że niech mi dziś się nawet na oczy nie pokazuje i niech nawet mnie nie prosi o zrobienie " śniadanka" tylko sam zabiera dupę i sobie robi.

Otóż od paru dni mąż już ma wolne, od Wigilii... Wysypia się do 10,11 rano a ja wstaje do dziecka, on twierdzi że odpoczywa....;/
tylko nawet kreton sobie nie zdaje sprawy że ja już w czwartek też wracam z córka do pracy...;/ już jest zdrowa i trzeba.. A ja mam jeszcze gorzej, bo trzeba rano wstać, obrać ja, a jak na złość wtedy ona spała by do 11.. a o 8 muszę być w pracy.. razem z nią... pracuję w tym samym przedszkolu. i dosłownie jest męka... nic nie idzie przy niej zrobić..a Mój małż oczywiście musi odpocząć... ja już nie muszę...;/
 
reklama
Strasznie smutne wiesci tu do mnie trafiaja z tego forum. Nie moge pojac jaki to plan jest ze jedne z nas ciesza sie a inne musza sie smucic. Sama nie jestem w stanie sobie wyobrazic co czuje kobieta po stracie malenstwa w brzuchu. Wszystkie jestesmy z Toba i przesylamy Ci ogrom wsparcia i troski. Czas leczy rany... otaczaj sie teraz tylko dobrymi ludzmi bo tylko dobrej energii potrzebujesz.

U mnie ciagle leniwie. Jakoś sobie nie mogę wyobrazić ze już nie wracam do pracy w 2014 roku. Właśnie wykurowalam sie z dokuczliwyego bólu pleców. Myślałam ze to rwa kulszowa,ale na szczęście tylko mnie przewailo w nocy bo spalam przy otwartym oknie. Właściwie nic nie mogłam robić. Tylko stanie dawało mi ulgę. Lezenie i siedzenie było bolesne. Mdłości pomału mijają. Jem coraz wiecej ale nadal w małych ilościach. Na inne rzeczy narzekać nie mogę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry