Cześć dziewczyny ,na początku gratuluję wszystkim rozpakowanym i życzę zdrówka dla dzidziusiów.Ja już z Zosią w domu od poniedziałku,urodziła się w piątek :-).Przepraszam że tak ogólnikowo ale przez miesiąc w szpitalu dostawałam końskie dawki leków na ciśnienie i prawie w ogóle nie kontaktowałam co się dzieje w koło mnie.Jedyne o czym myślałam to czy nie zaszkodzą one mojej córeczce ,ale pocieszałam się że jestem w jednym z najlepszych szpitali w warszawie i widać było że lekarzom też zależy żebym za wcześnie nie urodziła i żeby dziecku nie zaszkodzić.