reklama

Sierpniówki 2014

A ja dziś wracam na pełny etat bycia Mamą... Mąż od dziś musi się zacząć wysypiać a co za tym idzie moje samopoczucie staje się nieco drugorzędne...
Jutro kręci wesele więc cały dzień i noc go nie będzie... to taki nasz mały sprawdzian przed jego powrotem do pracy w poniedziałek... a on pracuje od 3:00 do 15:00 więc nie wiem ja my to wszystko pogodzimy...

Rzeczywistość zweryfikuje moje dobre plany :) ale muszę jakieś mieć bo inaczej przecież nie byłabym sobą ;)

Malutka od dziś przestaje stacjonować w salonie... i wraca do swojego pokoiku razem ze mną i pewnie z Mają bo musiała dziś obejrzeć Scooby DOo wersję filmową i teraz będzie problem ze spaniem przez tydzień... Ale tak to jest jak człowiek jest nieuważny w końcu jak zapytała czy może włączyć bajeczkę to bez zastanowienia powiedziałam, że tak... no i klops... sama sobie to zrobiłam... To nauczka na przyszłość, że nie wolno dziecka zostawiać samego przy komputerze/tv/dvd bez kontroli...

Mamy chwilowo zatrzymaną kupę... rano był tylko taki mały kleks... i się zastanawiam co z tego wyniknie. Na razie po naszych wynalazkach czyli Bobotiku Forte mamy spokojne noce i chciałbym aby ten stan rzeczy się utrzymał :)

Ja ciągle zbieram się jeszcze do przysłowiowej kupy po porodzie... nie wszystko jeszcze działa tak, jak powinno dlatego ta moja organizacja musi być naprawdę dobra! Inaczej polegnę :) a nie mogę bo nikogo nie mam do pomocy. Nie będę jednak marudziła bo jak mam być szczera to i tak nikogo bym tu do pomocy obcego nie chciała :)

W ramach rozpusty dziś zamówiłam sobie sok porzeczkowy :)))))))) zjadłam 3 pierogi z mięsem i wypiłam karmi o smaku tiramisu... no miejmy nadzieję, że się wszystko przyjmie ;)

Co do kryzysów po porodzie... po powrocie do domu nie dałam rady się położyć do łóżka przez 3 dni... nie spałam bo leżenie oznaczało ból... płakałam przez sen i siedząc na toalecie... dopiero od poniedziałku mogę się wysikać normalnie... w międzyczasie siadł mi żołądek od leków i kręgosłup po ciąży... mam niedobór żelaza i magnezu... skurcze nóg takie, jakich jeszcze nie miałam w życiu... i codziennie bóle głowy :)
Teraz kiedy mogę już spać normalnie... spałabym każdą ilość bez przerwy... tak jakbym chciała odespać te wszystkie godziny. Potrzebuję bardzo bardzo dużo snu... a takiej możliwości jak wszystkie inne mamy - zwyczajnie nie mam. Uczę się funkcjonować z dwójką dzieci... wykonywać jakieś obowiązki... powoli wracam na swoje tory... jeżeli się boję i załamuję to moim samopoczuciem chwilami i bezradnością i tym zmęczeniem, którego nie jestem w stanie odespać... najchętniej podałabym sobie kawę dożylnie w dużym stęzeniu ;)
I tak owszem czuję, że jestem bardzo podatna na rożne emocje i reaguję nieco nieadekwatnie do sytuacji... ale tutaj akurat wszystko akceptuję... wydaje mi się to tak naturalne po porodzie przy tej burzy hormonów, że akceptuję swoje nastroje w pełni... oczywiście w granicach rozsądku :)

Wiem też, że najczęstszą przyczyną załamań i frustracji jest zmęczenie i brak wsparcia! Zaznaczam, że to są takie typowe problemy kiedy nic innego się nie dzieje...
 
reklama
Sierpniowa i inne dziewczyny, ktore przechodza teraz trudne chwile. Swietnie was rozumiem bo przechodzilam cos w rodzaju deprechy te 8 lat temu po synku. Wydawalo mi sie ze wszystko jest nie tak jak powinno! Ze poród nie taki bo cc, że karmic nie moge, że jedtem jakas lewa wybrakowana i wogóle do d! A kolki i ciagly placz doprowadzaly mnie do szalu nie raz! Natomiast teraz zupelnie inaczej do wszystkiego podeszlam od samego poczatku! Znowu mialam cc trudno! Cieszylam sie ze po wszystkim i ze znowu sie udalo! Uratowali ja przecież tak jak i synka! Znowu nie do konca nanm cycowanie wychodzilo i nadal dokarmiam. Juz w szpitalu mowilam sobie ze nic na sile i prubowalam przystawiac i sciagalam ale glownie butla była a ja czerpalam przyjemnosc ze przeciez karmie mala ona je, zyje i nie pozwolę jej byc glodna i stresowac siebie i dziecko w imie jakiegoś wydumanego idealu macierzynstwa! Wydaje mi sie ze lepiej jest wyluzowac i odpuscic. Pozwolic sobie na bycie mniej idealna czasem nawet ciut zdrowego egoizmu nie zaszkodzi by nie zwariowac i nie czuc sie sfrustrowana i zla matką! Zycze wam abyscie odnalazly sie w maciezynstwie i poczuly sie szczesliwe!
Gorgusia spuznione zyczonka urodzinowe 100lat!!

Asiolek wy to jestescie super rodzinka! Fajnie ze humor wam dopisuje:-) Biedna jestes z tym dochodzeniem do siebie po cc. Mam nadzieję, ze w koncu wszystko wroci do normy i to szybko! Dacie radę, choc rozumiem! Moj maz tez duzo pracuje i jeszcze znowu wyjazdy mu sie szykują. Na szczescie mam mame, ktora wpada jak trzeba. A nie mieszka w twoim mieście jakas rodzina czy bliska kolezanka ktora czasem mogla by w czyms pomóc?

Mi zeszlo jak narazie 7kg po porodzie i brzuch mam jeszcze duzy i nawis taki nad blizną, ze juz nie moge doczekac sie kiedy bede mola go ćwiczyć. Narazie tylko rower zaliczylam i spacery. A nie wiecie czy juz mozna taki pas poporodowy stosowac? Mam taki bo nosilam po Alku ale nie pamietam kiedy.

Jesli chodzi o chrzest to ja chce zrobic imprezę razem z komunia mlodego czyli w maju. Mala juz 10 mies. Bedzie miala Ali mial 1,5 m jak byl chrzczony ale to przez moja siostre ktora byla chrzestna i chciala zajsc w ciaze ale ze nie chciala byc chrzestna w ciazy to musialam sie pospieszyc. Nie stac nas na 2 imprezy w tym roku bo jeszcze w tym roku tez komunie mam chrzesnicy mojej!:eek:
 
Ostatnia edycja:
Mam pytanie tak na szybko. Wiem,ze nie tu powinnam o to pytac,ale zalezy mi na szybkiej odpowiedzi.Marcelinka caly dzien byla niespokojna,niby pila,ale caly czas by przy cycu lezala. Ze spaniem problem,bo tylko chwilowki. Pojechalam kupic jej bebiko. Wypila 60ml i nie chce odbic,zasnela i juz mnie rece bola. Odkladam ja na chwile,po czym znow biore na rece i chodze,zeby odbila. Pila z butelki od herbatki. Czy musi jej sie odbic? Prosze o mozliwie szybka odpowiedz mam z wiekszym doswiadczeniem butelkowym.
 
Angie ja ostatnio jak mi zdejmowali szwy pytałam o pas - można po zakończeniu połogu - taką właśnie dostałam odpowiedź. Jest też wersja dla upartych ;) jeżeli już muszę teraz to nie więcej niż 2 godziny dziennie :)))))

Angie super, ze masz takie podejście :) ciśnienie do bycia idealną Mamą potrafi człowieka wykoleić :))) a ta nasza idealność w nas jest... jesteśmy idealne bo jesteśmy właśnie takie jakie jesteśmy :)))))))) i tego się trzymajmy !!!
 
WKasia u nas czasem nie odbije i śpi... ale nie lubię tak jej bez odbicia odkładać. Ostatnio dobrze nam idzie odbijanie w systemie : biorę mała na ręce tak jak do odbicia klepię i staram się aby szyja, głowa brzuch przez chwilę znajdowały się w jednej linii jak to nie działa to odchylam ją prostopadle do siebie tak jakby na płasko i powrót do góry niebyt powolny - wtedy się tam nieco w brzuszku przelewa i jest szansa na odbicie.
 
Asiołek dziękujje za szybką odpowiedź. Właśnie jej się ulało i to dość obficie. Nadal leży na boczku i cały czas ją obserwuję.Jeszcze z godzinę będę z nią siedzieć i mam nadzieję,że to wystarczy i nic złego sie nie stanie.
 
Ciężaroweczki czy któraś się zbiera juz na poród? U mnie nic :/ jedynie od wczoraj po tym masażu wylatuje mi co chwile jakiś gil ze środka a czopa to już dawno nie mam :/ jutro znowu masaż, oby pomógł &

U nas dziś takie ulewy że ruch drogowy sparaliżowany. Woda na ulicach po kolana. Dobrze że w miare szybko sobie z tym poradzili bo denerwowalam się dopóki mąż z pracy nie wrócił. A jakbym miała zacząć rodzic to do szpitala ni ch* bym nie dojechała bo wszędzie mega korki. No i mąż też by nie dojechał :/ więc jeden dzień się trafił że się modliłam żeby nie urodzić.
 
Ja sie nie wybieram rodzic :-)
Ostatnio wyluzowalam i coraz bardziej mnie boli brzuch jak w trakcie miesiaczki. Dzis to w sumie caly dzien tak pobolewa i coraz mocniej. Do tego chyba mam gazy choc nie wylatuja i to boli podwujnie. Czop? Wyczekuje, Wody? Wyczekuje nic mi tam nie wychodzi tym bardziej maluch:cool:
 
reklama
Ja to naprawdę zaczynam sie stresowac mały bardzo mało sie rusza prawie w ogóle ruchy są słabe a jutro jeszcze sobota więc nie pójdę sobie prywatnie na kto tylko jak coś do szpitala w którym nie chce rodzic bo zamierzam dojechać do wawy ale ńie będę na ktg jechać 60 km
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry