Tak na szybko, nie mam kiedy was czytać. Zajmuje się w szpitalu małym, ciągle musze gdzieś chodzić na jakieś badania, to moje, to jego. To antybiotyk to coś i tak w kolko. Mały dziś spał w nocy 5 godzin bez żadnego budzenia :-) przynajmniej trochę odpoczelam. Mały ma całe rączki poklute- w jednej wenflon, z drugiej pobierają krew na badania... Z karmieniem na razie kiepsko, jedna pierś trochę ssie ale nie wiem czy cóż mu leci. Drugiej coś nie chwyta. Ciekawe kiedy wyjdziemy...