No to i ja swoje 3 grosze:
Jest spora grupa lekarzy, która uważa, ze te witaminy to o potrzebne jak dziura w moście i należy dbać o dietę. Takze Angie jak chcesz to wybierz sobie cos i zacznij brać. Ale ja sie nie znam na hasi wiec nawet nie wiem czy z jodem czy nie. Tutaj to lekarz powinien cos konkretnie i do końca Ci powiedzieć i ew zalecic. Moze trzeba szukać lepszego lekarza kurcze.
w 1. ciazy miałam anemie i wtedy lykalam żelazo, ale na receptę, moja gin mówiła, ze ta ilośc w witaminach dla ciężarnych to jest taka symboliczna. I jadlam wtedy kwas foliowy, ale wielokrotnosc dawki z witamin. Na prawdziwe niedobory to takie zwykle witaminy nic nie pomogą.
Co do spania to fakt - w zaawansowanej ciazy zalecają lezenie i odpoczywanie na lewym boku. A spanie wiadomo - raz wyjdzie, raz nie :-) Bez stresu, większość i tak odczuwa duszności przy innym lezeniu wiec reaguje na bieżąco.
Ja miałam ten rogal do spania, taki wielki. Bez niego ostatnie miesiące ciazy byłyby jeszcze trudniejsze.
Natkusia - ja mam podobnie z siedzeniem w domu, fajnie to by było gdyby człowiek był na chodzie w pełni. Mozna by jakos dom przeorganozowac, gospodynia wzorowa pobyć, życie towarzyskie rozwijać, a tak - walka o przetrwanie :-)
Domi - uważaj na siebie, Ty to masz przebojów w tej ciazy.
Mi wczoraj lekarz od usg powiedział, ze lozyska to tak ok 18tc, wiec jeeeeszcze....