Witam i tu :-)
Kahaka, dzielna koleżanka
Nie wyobrażam sobie zabić własnego Dziecka, ale i nie oceniam osób, które na to się decydują... Może są słabi psychicznie, wydaje im się, że nie dadzą rady, a może, że lepiej, że Dziecko nie będzie się męczyć i cierpieć...
Jest to bardzo osobista decyzja i nikogo nie należy oceniać...
Ja osobiście od 17 tc walczyłam o Synka. Lekarze nie dawali szans z początku, chcieli podać tabletki- nie zgodziłam się. W późniejszym czasie twierdzili, że Maluch będzie miał wielowadzie, ale nas to nie odstraszyło. Zdecydowaliśmy się świadomie na Dziecko i bez względu na wszystko czekaliśmy na Niego.
Niestety przez błąd lekarzy nie doczekaliśmy...:-(
A wszystko wszystkim, Maciuś był zdrowy mimo ich "proroctw".
Nikt z nas nie bierze pod uwagę, że może urodzić chore Dziecko. Każda z nas dowiadując się o ciąży ma w głowie jakieś plany, marzenia dotyczące Malucha. Dowiadując się, że Dziecko jest chore są pretensje, pytania dlaczego, ale później jak już oswoi się z tą myślą i pogodzi kocha Malucha jeszcze bardziej niż mama mająca zdrowe Dziecko.
Możemy mieć tylko nadzieję, ze każda z nas będzie mieć zdrowego Bobasa
