hej, u nas piekna wiosna, 17 stopni. ja zaraz smigam po Ludwika do przedszkoa,a potem pewnie heja na plac zabaw. caly czas zachowuje si ejak wariatka,bo nie ogarniam posiadania córki.sama siebie nie poznaje- wyslac mnie na tydzien do psychiatryka trzeba. mam nadzieje,ze u was w porzadku,bo nie bardzo czytam ostatnio. wczoraj chcialam klinem sprawę załatwić i kupic coś różowego...no i kupiłam spodenki w brązowo-beżową kratę. Brawa dla mnie! trzymajcie się!