reklama

Sierpniówki 2014

niegniewac sie niechce mi sie nadrabiac...Kilka co smurnelam to ze fiuufiuu bedzie uczyc w domu.Gratulacje.Ja tez nad tym myslalam ale ze wzgledu ze Max musi uczyc sie wloskiego to to odpadlo bo ja niejestem jezykoznawca i jezyki mi bardzo ciezko wchodza.
Edukacja we wloskiej szkole wogole mi sie niepodoba i nietylko we wloszech w poslce tez.Choc niejestem przeciwniczka puszczania 6 latkow do szkoly.Powody bo szkoly nie sa dostosowane.
A myslicie ze we wloszech sa? ze w niemczech sa??Nie tu sa normalne klasy normlane lekcje niema zabawek w szkole niema glupot dzieci siedza ucza sie i juz i niema z tym problemu.

Ja milalam wczoraj lenia niemilosiernego.
A dzisiaj to juz wogole czlowiek do dupy.Latalam z suszarka pelna prania z balkonu do pokoju i w kolko.Bo raz slonce jak cholera raz deszcz.Jak slonce odrazu 20 na liczniku jak deszcz to 5 aaaaaaaa zwariowac dzisiaj szlo...
Ja poprosze jutro kciuki.Mam kardiologa i moze wkoncu podejmnie decyzje czy z moja wada serca moge rodzic SN czy cesarka,bede udawala zdrowa co by tez lekow na serce niedostac.
 
reklama
My dzisiaj leniwie...tzn. byliśmy u moich teściów na obiedzie, zawsze siedzimy trochę dłużej, ale K. coś bierze, ucho go boli, teraz temperatura. A jeszcze dwie nocki mu zostały. Może to zabrzmi dziwacznie, ale serce mi pęka, że musi iść do pracy, a tak się czuje.
Po powrocie poleżeliśmy, a następnie złapał mnie straszny głód. Zrobiłam więc placki z jabłkami, pozmywałam stertę garów i niedawno padłam.
Moja mama też dzisiaj leży, ale raczej z lenistwa i jakiegoś kryzysu przesileniowego ;)

Tak mi się przypomniało - moja kuzynka, która straciła ciążę ma...krztusiec chyba, myślę, że miała już jak mi mówiła o ciąży (jakiś 5 tydzień), a dzisiaj się okazało, że chrześniak K. ma szkarlatynę... i niech ktoś mi powie, że są choroby, które wyginęły.

Chyba dobrze, że prawie cały czas jestem w domu, inaczej bankowo bym coś złapała.
 
Fiufiu - świetny pokoik :-)

My teraz mamy bardzo dobre układy, chyba dotarło do niej, że na lepszą macochę to już nie ma szans :-) A że z jej ojcem jestem już ładnych kilka lat więc nawet nie była specjalnie zaskoczona. Pewnie będzie musiała przetrawić, że po tylu latach skończy się jej jedynactwo ale dobrze jest :-) Na początku owszem miałyśmy scysje ale ona też była wtedy nastolatką a wiadomo jak wtedy hormony szaleją i człowiek też taki głupawy :-)


Izis - wracające choroby, które wydawałoby się, zostały już wyplenione to jest efekt zbyt ekologicznego trybu życia i nieszczepienia dzieci a być może też zbyt sterylnego trybu życia. Ginekolog mi powiedział, żebym unikała, o ile to możliwe, dzieci w wieku przedszkolnym bo to istna wylęgarnia różnych wirusów i choróbsk :-)
 
Izis - wracające choroby, które wydawałoby się, zostały już wyplenione to jest efekt zbyt ekologicznego trybu życia i nieszczepienia dzieci a być może też zbyt sterylnego trybu życia. Ginekolog mi powiedział, żebym unikała, o ile to możliwe, dzieci w wieku przedszkolnym bo to istna wylęgarnia różnych wirusów i choróbsk :-)

No właśnie już kilka razy wspominałam, że podstawowe szczepienia uważam za konieczne.
I obiecuję sobie w myślach, że nie będę wychowywać dziecka sterylnie - ale zobaczymy w praniu, bo dużo sobie obiecuję, a jeśli później dostanę świra na punkcie dziecka ? ;)

Pewnie każdemu dziecku ciężko zaakceptować rozstanie rodziców i nowych ich partnerów. Dużo mądrości w tym wszystkim trzeba :)

Właśnie wyczytałam, że na dolnym śląsku od kilku godzin śnieg pada... :|

Angie, wysłałabym Cię na szkolenie do mojego K. On zaraz by Ci wybił z głowy to wyszukiwanie, zamartwianie i problemy, których na pewno nie ma :D
Kiedyś mu powiedziałam, że on doskonale się nadaje na policjanta, wojskowego albo wychowawcę w poprawczaku. I coś w tym musi być, jego marzeniem była policja, BOR, uwielbia filmy z wojskiem w roli głównej ;)
 
W Krakowie też paskudnie, ale od jutra ma być lepiej :-)

Izis - u nas było o tyle łatwiej, że ja ręki do rozwodu ich rodziców nie przyłożyłam :-) D. poznałam jak był już kilka lat po rozwodzie i wzięłam z całym dobrodziejstwem inwentarza, ona to wie więc po okresie lekkiego szamotania i docierania nie ma problemów, regularnie do nas przychodzi i dobrze się w naczym otoczeniu czuje, poza tym ona w tym roku 19 lat kończy więc myśli już dojrzale, wogóle ma dobrze poukładane w głowie :-)
 
Witam w paskudny poniedziałek. Od wczoraj tak leje że aż za okno patrzeć się nie chce.
Urodziny przebiegły miło ale i szybko,byli tylko moi rodzice i siostra z mężem (chrzestnym) i z córeczką.
tort.jpg
A ja od wczoraj leżę..dopadło mnie chyba jakieś grypsko,leje mi się z nosa,wszystkie mięśnie bolą i głowa pęka. Już nie wiem czym się leczyć. Piję herbatkę z sokiem, M na noc zrobił mi mleko z miodem i czosnkiem i trochę mi się lepiej w nocy oddychalo. Do tego mam nadal te bóle w brzuchu,głównie jak się przekręcam z boku na bok, brzuch mi się napina,ale to nie są też skurcze..nie wiem skąd się to bierze. Mała się rusza w brzuchu,ale rzadko i przez chwilę.
Filip też coś zaczął smarkać więc razem dziś siedzimy w domu i oglądamy Toma i Jerrego:)

Dziś jedziemy na USG połówkowe. Doczekać się nie mogłam,ale przez tą chorobę to mój cały zapał ucichł. Zapytam przy okazji tego usg o te dziwne bóle w brzuchu. W prawdzie nie idę do mojego gina,ale chyba zapytać nie zaszkodzi.
 

Załączniki

  • tort.jpg
    tort.jpg
    25,4 KB · Wyświetleń: 57
Ostatnia edycja:
za godzinkę wizyta i usg połówkowe,jakoś zołądek skręca z nerwów -cholipka no :szok:
pogoda ponura,pada deszcz i nic się nie chce ,u nas weekend minał super,mielismy gości,posiedzielismy,posmialismy się a wczoraj byliśmy na moto marzannie -było fajnie.Miłego dnia :-)
 
reklama
witam się i ja :)
u nas tez dzis pochmurno, ale lekko słoneczko próbuje się przebić. Muszę z Wiki na małe zakupy wyskoczyć...i obiadek zrobić.
U nas weekend też minął rodzinnie i zakupowo. Przygotowaliśmy Wiki na wiosnę. Ma nowy płaszczyk i buciki ślicznota moja :)
Widzę , że dziś dziewczyny wizytujecie - powodzonka :) Mi usg połówkowe przesunęli z 1 kwietnia na ten czwartek. Wiec to już tuż tuż:-)
Ojaka - super, że imprezka się udała. Tort śliczny.
Widzę że, nas choróbska nie odpuszczają. Co i raz któraś z nas chora :-( dużo zdrówka i miłego dzionka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry