Z zasłonkami nie mam problemu :-) Nie wieszam bo jestem kurdupel i nie sięgam, a jeżeli bym wlazła na parapet to D dostałby zawału, że zlecę więc bez pyskowania sam wiesza :-) drabinki w domu niet. Na święta będę myła okna, ale, żeby nie przesadzać z wygibasami i rozciąganiem to on umyje górne ja dolne i będzie cacy:-)
Z przesądami u mnie w rodzinie nie przesadzają, ciotka jakaś przyszła i gadała o farbowaniu, żeby nie, ale nie dlatego, że maluch rudy czy łysy będzie tylko za jej czasów farby były mocno toksyczne i faktycznie mogły zaszkodzić dziecku :-) Ale raczej nie uszczęśliwiają mnie takimi złotymi myślami :-)