Edys, Martuskaa - wielkie, wielkie dzieki

aż mi sie mordka cieszy

))
jejku, 3,300g, to jak dorodny pojedynczak, musiało jej być juz strasznie cieżko
Zreszta obie miały ok 6kg dzieci w brzuchu, 2 lozyska, oh-my-god!
No to ja tez tak celuje
także
Natkusia - koniec smutow i czarnowidztwa
Martuska - jedna 'ta ładniejsza i zolzowata' leży poprzecznie na dole i zawsze będzie pierwsza do wyjscia przez lozysko. Główkę ma po prawej stronie. Druga 'ta sympatyczna' leży po poprawej stronie wyżej, ale glowkowo, także ze są przy sobie głowkami. Troszke robia takie niekompletne '69' jak uroczo ujela to moja lekarka. Ta druga jest ciut mniejsza.
Ksywki nadal im mój przystojny spec od usg w 12tc

Na usg ciagle sie gubie, kogo teraz oglądamy. Moja gin mówi, ze najtrudniej jak leżą w tych samych kierunkach jedno nad drugim, to sie ciagle można gubic podczas badania.
Ja mam lozyska z przodu, one jeszcze troche tlumia ruchy, bo dzieci małe, także teraz czuje je głownie w pasie na dole, miedzy biodrami i w prawym boku, dość oddalone to od siebie
I juz mi sie uśmiech starl....
Kahaka... straszne to jest. Ciezko o tym myśleć, przecież tym rodzicom to serce pęknie. Jak sobie pomyśle, ze sie wkurzam czasem, ze mój nie chce zasnąć, czy wymusza coś płaczem to aż głupio mi. Strasznie im wspolczuje.
Czy wiadomo skąd to zakażenie, gdzie on te bakterie mógł złapać?