Hej dziewczyny:-)
Wiem, że nie piszę na bierząco ale jakoś ostatnio ciężko mi z ogarnianiem czegokolwiek;-)
Z góry przepraszam, że nie piszę każdej z osobna
Przewinął się temat seksu - ja z tych co mają małe libido a teraz już w ogóle praktycznie brak. Na szczęście mój P nie narzeka i nie ma z tego powodu żadnych spięć między nami.
Co do pomocy po porodzie - pamiętam, że jak mała miała się urodzić to też uważałam, że ja nie będę potrzebowała i w ogóle. Po tygodniu po porodzie totalnie bez sił zapłakana (nie wiadomo z jakiego powodu) i wyczerpana poprosiłam o pomoc mamę. Gdyby nie ona nie wiem czy nie skończyło się depresją. A teściowa mieszka 100 metrów dalej i na szczęście widzę ją baaaardzo rzadko. Ja ją toleruję tylko dlatego, że muszę. Czasem mam wrażenie, że ona robi mi po złości. Jak mała idzie do niej a proszę ją nie dawaj jej tego czy tego to ona i tak jej da. Albo pozwala jej na wszystko a jak wraca do domu to jest masakra.
Co do wózków to troszkę Wam zazdroszczę, że już się zdecydowałyście bo ja jestem w czarnej d.... Wiem tylko tyle że może być tylko gondola+fotelik ze względu na to, że w bloku mieszkam i trzeba będzie ogarnąć dwójkę.
Co do traktowania kobiet w ciąży. Ja spotkałam się tylko raz z tym, że facet przepuścił mnie w sklepie w kolejce (jego kobieta mało nie zamordowała go wzrokiem za to). Któraś dziewczyna mi kiedyś opowiadał (a też była w tedy w ciąży), że stała w kolejce w realu dla kobiet w ciąży i upomniała faceta przed sobą, że to kolejka dla "uprzywilejowanych" a on jej na to, że mogła sobie siedzieć w domu a nie specjalnie przychodzić żeby tylko szybciej przy kasie. Normalnie padłam jak to usłyszałam, no ale cóż poradzić.
Temat anntykoncepcji przerabiałam z moim P ale raczej nie zdecydujemy, śie na taki stały zabieg bo marzy mi się jeszcze jeden dzidziol (za kilka lat co prawda) więc raczej u nas odpada.
Zmykam spać bo ja ostatnio mam tryb śpiocha włączony;-)
Miłej nocki dziewczyny:-)