reklama

Sierpniówki 2014

reklama
Popoludniu przejade sie do apteki i spytam czy maja cos takiego u mnie ,ale podejrzewam ze jak nie to to cos podobnego ,,,,,nie pytalam bo nawet nie wiedzialam ze takie masci sa :-/ :-/ :-/
 
Kathuska piorę w Loveli,nie dodaję nic do płukania. Synek ma lekkie AZS więc obawiam się że córcia też może mieć,więc dla świętego spokoju wolę ograniczyć się tylko do proszku i to dziecięcego.
Nikitka wiem o czym mówisz,też przez to przechodziliśmy. Nieważne co synek myślał,musiało być odwrotnie niż ja mówiłam. Fakt,nerwy to wisiały mi czasami na włosku. A tak jak pisze Ewaelinka dobrze sprawdza się metoda zdartej płyty, u nas to działało, płakał,krzyczał,aż zrozumiał że bunt nie ma sensu i przechodziło.. Ale fakt,etap 2-3 lata chyba najgorszy:)
Natkusia tak mnie dziś wzięło na wypranie pierwszej tury ubranek. Boję się,że im bliżej lata tym będę się gorzej czuła,bo ja ogólnie źle znoszę upały, a jeszcze z wielkim brzucholem to pewnie za wiele nie porobię. A jeszcze planuje wymyć okna na święta (bo po myciu sprzed miesiąca i tych deszczach nie widać że w ogóle byly myte), wózek wyprać, pokój dla dziecka przygotować(czyt.wymalować), rolety poprać... Także planów dużo,wolę się uwinąć przed latem, bo wtedy pewnie będę większość dnia spędzać mocząc się w Filipowym basenie:)

Co do swędzących piersi to słyszałam,że jest taki balsam z Palmersa, ale nie wiem czy dotyczy też swędzących brodawek.
 
Ostatnia edycja:
Madison Ty zrob sobie ta kawe, jak to mowia jeden raz to i ksiedzu wolno, zeby tak Cie kawa spustoszyla z pierwiastkow to musialabys pic duzo duzo kawy. a problem z zelazem jest jak organizm nie przyswaja odpowiedniej dawki z jedzenia.

Ja wlasnie druga wypijam co by sie podniesc, bo parzona to taka nie bardzo mocna i czasem pije 2.
 
Co do kawki to ja na niej jechalam caly dzien bylo nawet tak ze z 11 pilam byly moim sniadaniem obiadem i kolacja co prawda polowa mleka i slodzik ,ale bylam uzalezniona :-/ i tak sie dowiedzialam o ciazy bo chodzilam przez dwa dni ze ta kawa jakas splesniala ,a moj M. Ze zwariowalam bo jest dobra jak zawsze ...takze na poczatku mnie odrzucilo i konca 3 miesiaca nie umialam patrzec na kawe ,ale pewnego dnia sie zachcialo i kupilam bezkofeinowa do tego polowa mleka i slodzik mniammmm ale pije gora 3 kubki -takze to sukces :-D
 
Bezkofeinowa kawa to jest jakaś myśl :) Ja tam kawosz nie jestem, ale czasem miło wypić, wiec taka powinna spełnić swoje zadanie.

Madruszka - ja juz mam anemie, jak w poprzedniej ciazy, a wszedzie pisza, ze kawa i herbata zmniejsza wchlanianie zelaza. Jak juz mecze sie z tymi mdlosciami i zaparciami po żelazie, to nie chce sobie sabotowac leczenia, żebym jak najszybciej mogła to cholerstwo odstawić.
Ale oczywiście masz racje - jedna kawa nie zaszkodzi :) Tylko czy na jednej kawie sie skończy ;)

Ewaelinka - 11 kaw! :) No ale musze przyznać, ze u mnie były lata gdy żyło sie o fajkach, red bullu i coli zero ;)
 
Ja kawę uwielbiam, normalnie to piłam tylko kawę i wodę mineralną, w ciąży mnie nie odrzuciło tylko kierując się rozsądkiem ograniczyłam do minimum :-)


Madison - u mnie podobnie było, dopisz tylko do tej listy alkohol i sery pleśniowe :-D
 
reklama
Ja jestem wielkim kawoszem !
Chociaż wole rozpuszczalną z mleczkiem. Latte uwielbiam!!!
Jednak odkąd dowiedziałam sie o ciazy zrezygnowałam z kawy całkowicie, coli tez. Przez pierwszy trymestr mnie od kawy odrzucalo, teraz zapach mi juz nie przeszkadza i w zasadzie nawet bym jakaś słaba miała ochote wypić :) moze w swieta do ciacha :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry