reklama

Sierpniówki 2014

reklama
Kiedy ta wiosna się zrobiła...? Wyjeżdża człowiek na tydzień a potem swojego miasta nie poznaje. Żałuję, że ominął mnie ten moment pierwszych pączków. To moja ulubiona pora roku.
 
dziewczyny szlag mnie trafi.Moje dziecko stara sie jak moze uczy sie w szkole nienajgorzej.Z jedna z nauczycielek ma i jezyk wloski i historie.Ona raz ze na mnei zgania ze dziecko ma maly zasob slow a dwa dzisiaj wstawila mu 5(po wlosku to pala) bo nieprzyniosl ksiazki o dinosaurach.W bibliotece maja 20 ksiazek o dinosarach,dla niego niestarczylo.Mnie niestac zeby na kazde zajecia kupowac nowa ksiazke taka jaka ona sobie zyczyc,zwlaszcza ze tutaj ksiazki sa naprawde bardzo drogie.Dziecko ryczy ja rycze.Z baba sie dogadac nieda.U niej max ma same slabe oceny. Mimo ze naprawde sie stara.Jakos na innych na matematyce geografi angielskim niema dziecko rpoblemow tylko u niej
a gdy jej zwrucilam uwage ze cos jest chyba nie tak to jeszcze bardziej zaczela sie na nim jakos mscic.Gorzej ze to dyrektorka...Poprostu zwarjuje...
 
Ja tylko na chwilkę. Nie mam weny na pisanie ani sił, w zasadzie. W niedziele mega kłótnia (jak zwykle nie rozumiem "za co") po której ryczałam bardzo długo, a potem przepraszałam w myślach dziecko, że tak się rozklejam i denerwuję..., po czym w poniedziałek był odbiór kluczy, oboje niewyspani, ja cała zapuchnięta od płaczu - rewelacja. Teraz K. albo jest w pracy, albo odświeża mieszkanie. Całości nie będziemy odświeżać, wybraliśmy co istotniejsze. Cały poniedziałek, jakieś 14 godzin na nogach. Załatwianie jakiś spraw, byliśmy w kilku sklepach (jakieś farby itp.). We wtorek nie mogłam wstać z łóżka...

Co do kawy - słyszałam już kilka razy, że lepiej napić się lekkiej parzonej, czy z ekspresu niż tej rozpuszczalnej kupy ;-) Bo te rozpuszczalne są mocno niezdrowe i często koło kawy nawet nie stały :-D

Anna - odnoszę wrażenie, że u Twojego męża odzywa się zew wychowania w jego kraju...Każdy zbiera różne rzeczy z tego jak był wychowywany...Aczkolwiek jego zachowanie jest wg mnie okropne :confused2:
Co do nauczycielki - jest tam u Was jakaś instancja co trzyma piecze nad szkołami ? Ja bym jej powiedziała, że nie stać mnie na zakup co chwila nowej książki i że wg mnie coś nie gra i że zgłoszę to do "..........." i tu bym podała nazwę tej owej instytucji...

Mnie z sutków łuszczyła się skóra, ale żadnej siary nie było. Przypuszczam, że sutki też rosną i to dlatego. I jak zrobi mi się chłodno i "sterczą" to są bardzo wrażliwe nawet na dotyk materiału.
 
Ostatnia edycja:
barbarka, gratuluję córeczki :-)

anna, wredne babsko jakieś ta nauczycielka. A może jest rasistką? Ja chodziłam do szkoły średniej na zachodzie, mój brat też i zawsze trafiał się jakiś nauczyciel z rasistowskim podejściem, uwzięty a to na mnie a to na brata.
 
Izis bądź dzielna:* Rozumiem,że kłotnia była z mężem? czasami to ciężki temat "do ogarnięcia"..:)
a co do mieszkania to kupiliście nowe?
anna współczuję,tak to właśnie jest w "nie swoim kraju". Może jest coś faktycznie w tym, że nauczycielka jest rasistką i myśli,że może robić z Wami co tylko chce..

Nam niedawno przywieźli formy pod słupki ogrodzeniowe. M tylko wpadł do domu,zjadł połowę obiadu na stojąco w kuchni i tyle go widzieli...
 
Przeczytalam wszystko tylko przepraszam ale nie bede sie odnosic do kazdego tematu, bo juz mi sie wszystko miesza:zawstydzona/y: U mnie wszystko ok. Mialam fajny weekend. Robimy maly remoncik wiec m w domku:-) a jutro usg! I ciesze sie i boje sie czy wszystko ok.
W wolnej chwili czytam zarabista książkę wiec nie mogę sie oderwać, zeby popisac na forum:-)
 
reklama
anie a co to za książka. Kocham czytać i chętnie pochłaniam kolejne książki :-)

Fajnie że napisałyście o swoich dzieciach i doświadczeniach. Od dzisiaj stanowczość i trzymanie się raz powiedzianego słowa staje się dla mnie rzeczą normalną. Nie ma pobłażania bo widzę że to przynosi odwrotny skutek. Na razie pół dnia mogę uznać za sukces. Były dwie histerie ale się nie poddałam i byłam przy tym spokojna. Z mężem tez ustaliliśmy jak działamy i z czym siebie na wzajem mamy pilnować. Mikołaj jest bardzo wytrwały więc wiem że to pewnie potrwa 2,3 miesiące ważne żeby do porodu nieco go przytemperować:-).


Kupiłam dzisiaj sukienkę w rozmiarze 56 i białe rajstopy z kwiatuszkami...ile przyjemności mi to sprawiło ;). Wiele kupować nie muszę także takie drobiazgi sprawiają mi dużą przyjemność.:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry