ojaka
Fanka BB :)
Sierpniowa strasznie mi przykro..
No ja też tak liczę miesiące jak w tym drugim przykładzie.
A ja dziś rano wstałam,budzę synka a ten przez sen prawie,że chce zostać ze mną w domku,no to został
A ja nic w lodówce nie mam,miałam na jakieś zakupy pojechać,ale z młodym to może po południu jak M wróci pojedziemy razem.
Włączyłam już pranie,zaraz chyba sobie kawkę strzelę
W nocy popadało a od rana wychodzi słoneczko
Muszę się w końcu rozglądnąć za jakąś myjką parową do moich rolet,bo nie uśmiecha mi się teraz każdą ściągać z tych sznurków i po kolei z każdą latać do wanny żeby ręcznie prać..ehh sobie wymyśliłam..
No ja też tak liczę miesiące jak w tym drugim przykładzie.
A ja dziś rano wstałam,budzę synka a ten przez sen prawie,że chce zostać ze mną w domku,no to został
Włączyłam już pranie,zaraz chyba sobie kawkę strzelę
Muszę się w końcu rozglądnąć za jakąś myjką parową do moich rolet,bo nie uśmiecha mi się teraz każdą ściągać z tych sznurków i po kolei z każdą latać do wanny żeby ręcznie prać..ehh sobie wymyśliłam..
Mała wstała dziś już o 7 no to ja proszę go, żeby wstał i zajął się nią. Dzisiaj ma "wychodne" z chłopakami no i będzie opijał swoje urodziny, syna i awans w pracy więc delikatnie nie będzie. Proszę go wstań bo czułam, że potrzebuję jeszcze pospać a ten, że mu się nie chce i w ogóle. Myślałam, że mnie szlag trafi. Wiadomo, że wstaję codziennie do małej itd. Pewnie pomyślicie, że głupia jestem, że robię z tego problem
ale potrzebowałam dziś pospać. No i skończyło się na jego głupim tekście "skoro masz mi "płakać" to wstanę" a mnie odrazu odechciało się spania. Wstałam, Podziękował i wyszłyśmy z małą.
:-)