edys
Fanka BB :)
Ja jak nie mam dużo zakupów, to sama się wpycham do kas pierwszeństwa. Wychodzę z założenia, że po coś je zrobili. Kas jest ok 30, z czego 2 są z pierwszeństwem, więc sorry...Ci co tam staja powinni się liczyć, że może przyjść osoba uprzywilejowana.
W tramwaju ostatnio, nikt mi nie ustąpił miejsca, a raz w c&a, kasjerka poprosiła mnie przed wszystkimi. Ale nikt, nic nie gadał.
Ogólnie - to nie odczuwam przychylności dla kobiet w ciąży...i to jest przykre
Ale przytoczę historię z ciąży z Wiki, brzuch już pokaźny, na badania musiałam podjechać jeden przystanek tramwajem. Więc też jeśli już ktoś chciał mi miejsca ustapić to dziękowała. I raz jak Pani motorniczy wyszła ze swojej kabiny, i zaczęła krzyczeć " co to za kultura, nie widać, ze kobieta w ciąży, proszę ustąpić miejsce" - mi się głupio zrobiło. Ale ona powiedziała, a jak nagle będę musiał hamować, a Pani poleci i coś się stanie. Mówi nawet na jeden przystanek proszę siadać. W sumie to byłe miłe - nikt nigdy tak nie zareagował
W tramwaju ostatnio, nikt mi nie ustąpił miejsca, a raz w c&a, kasjerka poprosiła mnie przed wszystkimi. Ale nikt, nic nie gadał.
Ogólnie - to nie odczuwam przychylności dla kobiet w ciąży...i to jest przykre
Ale przytoczę historię z ciąży z Wiki, brzuch już pokaźny, na badania musiałam podjechać jeden przystanek tramwajem. Więc też jeśli już ktoś chciał mi miejsca ustapić to dziękowała. I raz jak Pani motorniczy wyszła ze swojej kabiny, i zaczęła krzyczeć " co to za kultura, nie widać, ze kobieta w ciąży, proszę ustąpić miejsce" - mi się głupio zrobiło. Ale ona powiedziała, a jak nagle będę musiał hamować, a Pani poleci i coś się stanie. Mówi nawet na jeden przystanek proszę siadać. W sumie to byłe miłe - nikt nigdy tak nie zareagował
Niby mnie podleczyli, bo gorączki od wczoraj nie mam, pozostał tylko męczący kaszel, ale nawet gdyby chcieli trzymać mnie dłużej, wyszłabym na żądanie...No i dalej jadę na antybiotyku i całej stercie medycznych wspomagaczy, aż do poniedziałku... no ale grunt, że już w domu.

