Święta, święta i po świętach :-) Ja właśnie czekam na mojego D. bo po śniadaniu niedzielnym pojechał do swoich na Mazury, jednak wypada rodziców osobiście na ślub zaprosić, ja sobie odpuściłam bo raz, że to 600 km w jedną stronę a dwa pobyt krótki :-)
Moja malutka chyba zaczyna się rozkręcać bo ją coraz częściej czuję
Sierpniowa - wszystkiego najlepszego :-)
Majula - nie smutaj się, lepiej zapobiegać, wiadomo, że pobyt w szpitalu to żadna frajda ale mają tam na Ciebie oko, w domu też byś się stresowała.
Wagą to ja się już dawno przestałam stresować :-) Przed zajściem w ciążę szalałam trochę bo po tym jak rzuciłam papierosy przytyłam tak strasznie i w tak krótkim czasie, że to aż nie do uwierzenia było i nie mogłam zrzucić ale teraz cieszę się po prostu, że nie przytyłam zbyt dużo. Dziewczyny urodzimy dzieciaczki, zacznie się karmienie, niedosypianie, potem latanie jak z piórem i schudniemy :-)
Ewcia - jak się czujesz? wiem, że mało czasu jeszcze upłynęło, ale jesteśmy z Tobą.