Ja juz popralam i poprasowalam i schowalam do workow prozniowych ,takze tylko otworze i nawet pachniec jeszcze beda :-) boje sie ze tak jak za pierwszym razem tak i teraz porod mnie zaskoczy i wole byc w miare przygotowana ,wogole z kazdym dniem nachodza mnie coraz wieksze rozterki z tym jak to bedzie ,mam dwoch balaganiarzy ,do tego 150m codziennego sprzatania ,gotowanie i ogromny ogrod no i jeszcze psa do tego dojdzie malenka ,,,,jak ja to ogarne -boje sie o to ze ja to lubie wszystko idealnie pachnaco ,rozmawialam z moim ostatnio to stwierdzil "szybko schudniesz"a ja sie bojeeeee,ze usiade i zaczne plakac :-/
Ania hmmm co do rodzicow znam uczucie ze tu sie teskni ,ale jak jiz sa to po paru dniach chce sie by wracali -ja tak mam ,chodz moi mi bardzo pomagaja ,mama gotuje prasuje -tylko sprzatac ma zakaz "bo ja to zrobie lepiej":-) jak pogoda jest to jest super grill ostatnio moj z moim tata siedzieli w basenie do 2 w nocy z drinkami hehe ,ale co za duzo to nie zdrowo jak by to moj powiedzial"chce se pierdnac a nie moze " ;-)