Odebrałam wyniki tej krzywej cukrowej i spoko, można jeść, nie mam cukrzycy :-)
na czczo 4,88, po godzinie 5,77, po 2 godzinach 4,84 (przy normach 3,9-5,50 mmol/l)
Dzisiaj pół dnia latałam po Leroy Merlin i OBI ale kupiliśmy i wannę z obudową i umywalkę i kibelek, jutro tylko płytki i cacy będzie :-) Potem plac zabaw z siostrzenicą bo przyszła i patrzyła oczami jak kot ze Shreka, żeby z nią iść to polazłam, teraz padłam na paszczę i już nic nie robię :-)
Martyna - ja sobie odpuszczę to darmowe USG bo w poniedziałek mam wizytę to będę miała podgląd i pewnie za kolejne 3 tygodnie już mi zrobi fachowo to 3D w gabinecie :-)
Kaspian - pewnie nie masz rumienia ale tak profilaktycznie trzymam kciuki :-)
Gratuluję III trymestru :-)
Edys - wszystkiego najlepszego
Co do nacięć, porodów itp. to ja jeszcze się nie nastawiam, co prawda u mnie prawie na pewno skończy się cesarką ale na poważnie o formie porodu mam rozmawiać na przełomie czerwca i lipca, do tego czasu się nie stresuję :-)
Katushka - tak czy siak, dobrze, że zdrowy maluch jest już na świecie :-)
Kahaka - oj, pecha ma ta rodzina, teraz na zasadzie równowagi w przyrodzie powinno ich coś wyjątkowo dobrego spotkać.
Ćwikła - co ma być to będzie, a bez teściowej na głowie na pewno większy komfort psychiczny :-)
Martuśka - najgorsi są tacy starszawi frustraci, mnie lata temu też jeden taki oblał bo wymyślał niestworzone rzeczy, które niby popełniłam, nie powiem wulgarnie co mu na drogę. Następnym razem może na kogoś normalnego trafisz i będzie już OK :-)
Mądruszka - wg mnie to większość reklam jest kręcona dla debili, lub dla dzieci, bo to dla nich takie fajne krótkie bajki-komiksy. Ja nie oglądam prawie wogóle TV to nawet nie wiem o jakiej reklamie mówisz :-)
Angie - ja miałam durne sny w I trymestrze, potrafiłam nawet krzyczeć coś przez sen, Darek mnie budził, potem się uspokoiło na szczęście :-)