reklama

Sierpniówki 2014

Gawit dziękuję Ci za Twoją opowieść popłakałam się ze śmiechu :))))))))))) wiem, że byłaś wkuta maksymalnie i współczuję ale cała historia jest cudowna :)

Ja nie doświadczam podobnych akcji ponieważ zawsze wszystkie obowiązki dzieliliśmy po równo.... więc docieranie w sprzątaniu minęło lata temu :) ale nie powiem, że jest słodko ponieważ moi mają bardzo brzydki zwyczaj pozostawiania pustych opakowań po wyjedzonych produktach w szafkach i lodówce... albo na pułkach... a ja chodzę i to zbieram i dostaję cholery :)

Dziś też dałam popis hormonalno burzowy w domu i teraz mi wstyd... :zawstydzona/y: bo jeszcze takiego w tej ciązy nie dałam :) ihihihihi ot takie wściekłe występy ;) sąsiedzi mogli bić brawo w całym pionie ;)
 
reklama
Natkusia - cieszę się , że już lepiej , trzymam kciuki by dalej tak było &&&&&

Asiołek - ja mam taki fotel :) , do karmienia jest wygodny :tak: jest dość twardy i się w nim nie " zapada " , łatwo wstać , co z dzieckiem na ręku i po cc bywało trudne :) , jedyny minus jest taki że ciężko założyć wyprany pokrowiec , nieźle się musiałam namęczyć ale na szczęście nie robi się tego codziennie . Podsumowując polecam :tak:

Madruszka - jak się czujesz ?

Lilith - współczuje dolegliwości , ja czuje czasem ucisk na żołądek i wszystko mi staje w gardle wtedy , jeśli chodzi o obracanie , to wydaje mi się , że maluchy mają jeszcze sporo miejsca i zmieniają pozycje , kręcą się , to chyba dobrze że daje o sobie znać :)

Monya - dobrze że i u Ciebie , ok , cieszę się :)

Gawit - nieźle , ma mąż wyobraźnie, ale mój nie lepszy , czasem nie wiem czy się śmiać czy płakać :)

Atana - i jak ten makaron ze szparagami ?
 
Nie wiem moze wracam do zywych, skurcze przycichly, tylko ten dziwny dyskomfort w pochwie, niech sie choc tak utrzyma to jutro rano pojde na pogotowie. jak poprzednimrazem poszlam i powiedzialam ze nic mnie nie boli tylko mam wrazenie ze cos mi tam utknelo to sie okazalo ze to rak, mam nadzieje ze to "tylko " rozwarcie.
leze dalej mam do dyspozycji polonie i tele5 bo na wloskiej tv ciezko mi znalezc cos interesujacego, a moze to tylko zmeczenie materialu, bo juz mnie plecy i boki bola od lezenia. sasiad zupe nam przyniosl:-)
 
Oj dziewczyny tak to jest z tymi chłopami ;-) mój też czasem pomaga, wytłumaczę co i jak a ten i tak po swojemu, a pomysły to on ma! Czasem to szału dostaje i się zastanawiam, po co mi to było :-) Generalnie jakoś mnie ta ciąża wyluzowała jeśli chodzi o takie akcje.
 
Ehhhh....tak to jest z facetami. Jak mój mąż ma coś posprzątać to już wole ja sama to zrobić. Np. zmywanie naczyń. Wolę sama je pozmywać, bo jak on to robi to i owszem pozmywa, ale ile wody przy tym wokół jest to masakra. Pozmywa, nachlapie, nachlapie i tego już nie powyciera :baffled:
 
Cześć Kochane ;*
Późno zawitałam bo dzisiaj w komplecie byliśmy u rodziny, najpierw u cioci M, później u jego kuzynki, a na końcu teściowie ;-)

Do tego po powrocie gotowałam zupę jarzynową na jutro i ogarniałam delikatnie mieszkanko bo dzisiaj matki boskiej pieniężnej ( dla właściciela mieszkania oczywiście) i będzie po 21 :sorry2::sorry2:
Ehh.. tacy to mają dobrze

Ostatnio coś nam się podziało z pralką bo nie dopiera ciuchów, nie płucze do końca, kamień się osadza ( ma już swoje lata ) więc przydałoby się żeby ją kurde wymienił :confused: zaraz trza będzie prać ubranka dla malucha, a tu kurde ręcznie nie dam rady wszystkiego płukać...

Grawit- uśmiałam się niesamowicie hehe, dobry ten Twój Mąż :-)
Natkusia- trzymaj się &&&& zacisnięte !!! ;-)

Kaspian- oby szybko się poprawiło &&&

oszqrde - gratki, ja to ostatnio w ogóle przestałam piec :-p
 
Hej
ja po weselu. Było super - świetny wodzirej, pyszne żarcie, ładne pokoje. Nie nadrobię 20 stron, wybaczcie...
A jutro pogrzeb, postanowiłam jednak nie jechać.
Dziś już się pożegnam, bo muszę odespać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry