Odkurzyłam, wstawiłam prawnie... dziś pościel... bo w weekend Teściowie..
Anna odzywaj się co i jak na ip...
Ewcol współczuję Ci skompliwowanej sytuacji zdrowotnej z dziećmi... ja też jak Maja miała wirusówkę spalam z nią w jednym łóżku bo mi było żal

przecież nie zostawię jej wymiotującej samej w pokoju... Wszystkie dzieci są nasze ... i te w brzuszku i też już starsze... Oczywiście byłoby wspaniale gdyby ktoś bliski zajął się tymi starszakami a trudnej sytuacji... ale nie zawsze jest taka możliwość. Dlatego rozsądzaj priorytety... Sama czujesz kiedy przesadzasz bo organizm daje znaki. Nie lataj do Kościoła na próby itd. synek ma inne dzieci w klasie dogadaj się z jakąś mamą niech zabiera i Twojego. Naucz się prosić o pomoc... córka po operacji kolana też będzie potrzebowała chwilami pomocy osoby z siłą fizyczną... to niestety nie Ty. Uważaj na siebie!!!!
Gorgusia i Caltha - dziewczyny ja też z tych co nie potrafią odpuszczać... ale negocjuje sama ze sobą... dzielę sprawy do załatwienia/zrobienia na większą ilość dni, dzięki temu jestem w stanie troszkę przystopować. Gorgusia zwłaszcza Twoje samopoczucie bóle kręgosłupa i miednicy nie bardzo pozwalają na maratony
Fiuu

mam taki sam odruch jak mój małżon jest chory

))) on jest wtedy jaskiniowcem i bucem

ale na szczęście zamyka się w pokoju i go nie ma... tylko jak widzę jego minę kiedy chociażby wędruje do kuchni i do łazienki to mam ochotę... wziąć trzepaczkę i tak ze trzy razy chociaż

... Niestety w stosunku do niego podczas choroby nie potrafię być empatyczna... bo wg mnie jest nierozsądny z tym swoim niechodzeniem do lekarza i tekstem "samo przejdzie"
Marlenkus lubię nowe mebelki

od miesiąca też mam nową kanapę

)))
Kahaka kcuki za Agatkę w CZD zaciśnięte

mojej siostry dzieci są jak szczypiorki... naprawdę... patyczaki małe... ale wyniki ok więc taka ich uroda.
Izis na woreczek dobrze jeść wszystko co ugotowane

jak ktoś lubi... ale pyszne gotowane są golonki z indyka... z marcheweczką duszoną - pyyyyyszka