reklama

Sierpniówki 2014

Witajcie,

podczytałam co u Was, o czym dyskutujecie ale nie mam siły się odnieść do niczego. Czuje sie nadal kiepsko, to chyba już 3 dzień taki. Dziś nie ma aż takiego upału i wydaje mi się, że to chyba sprawka małego [ ciąży na pewno też ], a dokładnie ułożenia. Już kiedyś mi tak zrobił i też jęczałam.. a więc obrócił się albo główką w dół albo na pupkę, ale rączki i nóżki ma z przodu bo ciągle latają mi te moje wystające kulaśki - tak to nazywam, jego zresztą też :-D
Tak jak i kiedyś, tak samo teraz przy tym ułożeniu, jest i cały czas niedobrze, naciąga mnie, wymiotuje też, zero apetytu i boli brzuch, wręcz jest pobudzony jakby by szybciej trawić i latam do wc :shocked2: serducho wyłapuję się teraz na środku ale na górze mam wielką góle.. pasuję bardziej pod główkę, sama nie wiem.. na pewno od pozycji tak mi źle.. do tego słabo jakbym nie miała ciśnienia i pulsu :-D
teraz nie wiem czy wymarzyć sobie przestawienie na dawne - poprzeczne czy cieszyć się z tego - w końcu te słodkie kulaśki :-D
Tak czy siak mało robie, więcej leże a i tak mi źle.. nie znoszę tego, tyle bym mogła porobic..


Aaa do porodu, zostało mi 52 dni :szok::szok:
 
reklama
Co do prezentów dla starszego rodzeństwa to ja mam 13 latka, więc pewnie tego nie będzie, ale jak malowaliśmy pokoik małej i kupowaliśmy jakieś tam mebelki to widziałam, że Adrianowi zrobiło się trochę żal, że on ma kilkuletnie i może chciałby większe biurko. Więc z racji oszczędności :-D zamówiliśmy większy, nowy blat do biurka i nowe krzesło do niego. I widać było radość.
W naszym przypadku nie chodziło o zaakceptowanie siostry, ale żeby nie poczuł się odsunięty już teraz.

A jak będzie z miłością do dwójki, nie mam pojęcia. Nie wiem czy łatwiej jest przy mniejszej czy większej różnicy wieku. Adrian nie lubi okazywać uczuć, wstydzi się być przytulany itp. Ale to już dorosły facet - kończy podstawówkę :-).
Ja mam inne obawy, żeby Go nadto nie wykorzystywać jak już na świecie będzie mała:sorry2:. Mój mąż ma brata 13 lat młodszego. Jak rodzice jechali na zakupy to On musiał zostać, na spacery musiał z małym chodzić itp.
Zobaczymy czy uda nam się znaleźć złoty środek.
 
Mexi, kochana trzymaj się w szpitalu. Dobrze pamiętam, że tydzień pobędziesz?
Kami - tak, wylazły na zewnątrz, dokładnie tak jak po porodzie. Do tej pory były schowane, a od trzech dni jest bardzo źle (i to dziwne, bo stolec miałam luźny - biegunkę).
Lilith, wytrwałości!!!! Niezłe numery nam te dzieciaczki robią. Ale myślę, że jak główką w dół, to chyba ok. Chociaż Ty i tak do cesarki się szykujesz.
 
A jeśli chodzi o choroby dzieci w wieku przedszkolnym, to mój zaczął chorować dość często po 2 latach w przedszkolu. Mamy bardzo fajnego pediatrę i wtedy zaproponował leki odpornościowe. Luivac dostał w 3 dawkach i od jakiś 8 lat bardzo rzadko choruje(może ze 2 razy w tym czasie brał antybiotyk), a do lekarza chodzimy jak jedzie na kolonie i potrzebna jest opinia lekarza:yes:
 
Magda37 u nas właśnie jest taka różnica wieku między najstarszym synem a średnim 13 lat i 3 m-ce :-) Powiem Ci , że nastoletnie dzieci to już spora pomoc i do tego nie musisz poświęcać mu tak dużej uwagi jak w przypadku mniejszych dzieci. Nie mówię oczywiście o wykorzystywaniu starszego syna, żeby opiekował sie siostrą więcej niż to konieczne ale myślę , że on sam z radością będzie uczestniczył w jej wychowaniu. Trzeba tylko docenić jego dobrą wolę:-)

Kaspian być może maluch uciska jakąś część i dlatego są tak napięte
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
kami-30 no właśni mój mąż mówi, że wtedy mu to nie przeszkadzało, bo uważał, że tak ma być, na spacerach oddawał wózek koleżanką - twierdząc, że miał na ten wózek "branie' :-), ale z perspektywy czasu uważa, że to przede wszystkim rodzice powinni opiekować się dzieckiem i chyba analizując różne sytuacje, też ma obawy, żeby nie postępować podobnie.
Z reguły nie chce się popełniać błędów rodziców, tylko pracuje się na własne. :wściekła/y: Zobaczymy jak będzie, ale każdy przyszły rodzic ma inne dylematy, bez względu czy jest to pierwsze czy kolejne dziecko.
 
A próbowałyście na hemoroidy nasiadówki z wyciągu kory dębu, pamiętam jak po porodzie poradziła mi to położna. Pomagało zarówno na hemoroidy jak i na ranę po szyciu.
 
Magda37 myślę , że skoro już na starcie jesteście uzbrojeni w taką wiedzę, to wychowanie 2-ki przyjdzie Wam z łatwością i nie powielicie błędów rodziców. A syn pewnie oszaleje na punkcie siostry. U mnie teraz trochę inna sytuacja bo ja muszę sie zmierzyć z 5 letnią różnicą wieku między średnim synkiem a maluszkiem , to będzie wyzwanie , mam tylko nadzieję , że mój młodszy nie będzie chciał piersi do ssania jak zobaczy ,że karmię malucha albo nie każe sobie dawać smoka:-D:-D:-D
 
Odpalilam tvn24, a tam pan mówi, za biometr niekorzystny. Jest na co lenia zwalić ;)

Gawit - jak patrzę na relacje miedzy rodzeństwem z mała różnica wieku to czuje sie bezpieczniej. Te dzieciaki tak słodko lgna do siebie i tak sie cieszą z wzajemnie okazywanego zainteresowania...
Poczatki bedą trudne, a dla nas to ogromne wyzwanie, zeby to dobrze rozegrać.

Dziewczyny - jak sie czyta jak pieknie piszecie o swoich dzieciach i jak bardzo sa one kochane i ważne to ja nie mam żadnych wątpliwości, ze z kolejnymi bedzie tak samo. Serce matki jest bardzo pojemne, a starszaki od Was sie bedą uczyć tej bezinteresownej miłości. Bedzie lepiej niz dobrze, zobaczycie :)
Na pewno najbardziej na świecie mozna kochać wiecej niz jedna osobę :)

Kaspian - a gadales z gin o tych hemoroidach? Skad sie wziely? Nie ma sie co wstydzić jej, to jej działka w trakcie ciazy ;) Moja sama o to pyta, bo zelazo powoduje zaparcia, zaparcia hemoroidy, a jej tez zależy by obyło sie bez. Mi tym bardziej :)

Monya - przenoszenia nie życze, żadna tego nie lubi :)
U Ciebie i wogole u Was to chyba nawet większe wyzwanie... Kostek bedzie wspólnym dzieckiem, Twoim dzieckiem... Tu to dopiero trzeba byc mądrym.

Fiuufiuu - dla mnie tez 24h z dzieckiem to niestety ciężka sprawa.
Wczoraj mieliśmy u znajomych gorąca dyskusje na ten temat. Bo teraz tatusiowie, którzy przewijają, karmią, kapia, wstają w nocy, bawią sie z dzieckiem, sami z nim zostają lub wychodzą chcą sie równać w dokonaniach i rozumieniu tematu z mama. Dla mnie nie ma porównania z pelnoetatowa mama, która robi to rok, dwa, trzy i wiecej, bez odskoczni w postaci pracy czy studiów.

Ja wróciłam do pracy jak mały miał 7m na 3/4 etatu i to była ulga, niestety :(
Ale teraz juz bym tak nie zrobiła. Widać bardzo powoli dojrzewam do wszystkiego

Martyna - na 99,99% nie planuje :) Z rodziny 2+1 staliśmy sie nagle rodzina wielodzietna i zaslugujemy na Karte Dużej Rodziny i chyba nawet ulgi podatkowe :) To wyczerpuje moje ambicje ;)))

Kami - to nie ma jakiegos zabiegu, ktory pozwoliłby sie pozbyć tych hemoroidow? Tyle lat sie męczyć, współczuje...

Lilith - oj brzmi okropnie. Trzymaj sie i by mały sie szybko obrocil czy zmienił pozycje. Takie ma duze mieszkanko i jeszcze sie rozpycha. Współczuje Ci i życze szybkiej poprawy samopoczucia i nastroju, a teraz odpoczywaj!

Mexi - spokojnego pobytu w szpitalu!
 
reklama
Madison zabiegi są , nawet swego czasu zgłębiałam temat ale nie wszystkie hemoroidy są operacyjne, niektóre są zwyczajnie za małe. Ja trafiłam ostry dyżur dokładnie na drugi dzień, tuż po ślubie (moim własnym )bo miałam ostry stan zapalny. Lekarz badając mnie stwierdził właśnie , ze są one nieoperacyjne. Pewnie są jeszcze mniej inwazyjne zabiegi, myślę , że zmierzę sie z tematem po porodzie bo będzie z czym hehehhe będą napięte , że strach się bać ale dam radę w końcu to 3 ciąża :-D:-D:-D:-D wiem czego sie spodziewać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry