Ja w ciazy siary nie mialam I teraz tez nie mam, za to po porodzie, chyba w drugiej dobie jest taka produkcja, ze mozna wykarmic pare niemowlakow

wiec mysle, ze teraz tez tak bedzie.
Diete trzymalam na poczatku karmienia, choc bez przesady, ale wiadomo, ze ciezkich potraw typu bigos nie jadlam. Tak czy siak moj synek mial kolki ( polecam przy okazji rewelacyjne kropelki sap simplex, tylko w niemczech) chociaz chlopcy mają czesciej niz dziewczynki.
Jaspis ja mam ostatnio czesto mysli, jak ja sobie poradze z 2 letnim urwisem I takim malenstwem, bo na dodatek moj synus uwaza tylko mame przy karmieniu, usypianiu, kapieli itp. Wszystko dlatego, ze maz wyjezdzal I mama byla przez 24h, wiec bedzie meksyk w domu, ja juz sie boje co to bedzie jak pojde do szpitala :/ czy ja bede glosniej krzyczec przy porodzie, czy syn w domu za mna
A jezeli chodzi o ochraniacz do lozeczka to mialam ale na poczatku nie uzywalam go, dopiero potem jak dziecko zaczelo sie przekrecac, zeby nie obijalo glowki. Nigdy nie wpadlam na to, ze moze sie cos stac...
bardziej pilnowalam po jedzieniu, zeby malemu sie nie ulalo, bo mogl sie zakrztusic, a to zdarzalo mu sie czesto, dlatego kladlam go na boczku

Tak samo jest z pieluszka, ktora dziecko zarzuca sobie na buzke machajac raczkami:/
Wiele jest roznych przypadkow, dlatego dziecko trzeba miec pod kontrola I nie popadac w paranoje
