jaspis ciezko zebys w ciazy dawala rade 100% z siebie dawac, nie badz taka wymagajaca wobec siebie

a co do nastroju tez mam ostatnio zdecydowanie nizszy..
Niby o tym wiem, ale takie myślenie mi się włączyło
Co do siary to powiem ci, że ja przed pierwszą ciążą też miałam malutkie piersi i niewiele w trakcie ciąży urosły, siary nie widziałam w ogóle i też mnie to martwiło. W szpitalu przez cały pobyt też nie zaobserwowałam pokarmu, ale położna mówiła, że dziecku wystarczy kilka kropelek tej siary, ważne żeby ssało jak najwięcej to się rozkręci. No i tak było. W szpitalu Grześ leżał cały czas ze mną w łóżku i memlał sobie. Dopiero w domu laktacja się rozkręciła. Tak więc spokojnie, bo jak sobie do głowy nawkładasz negatywnych myśli, to nic z tego nie wyjdzie.
paper, a skąd leci? No chyba stamtąd, skąd później mleko(?) Czyli mikrodziurek znajdujących się na brodawce sutkowej. Zaskoczeniem moze być, że to nie jest jedna dziurka, tylko ileś tam (nawet nie wiem ile) i jak mi czasem mleczko trysneło jak synek cyca nagle wypuścił, to jak z prysznica
I ja mam rozstępy

W pierwszej ciąży tylko kilka na pośladku mi wyskoczyło, a teraz oba pośladki już w rozstępach, jakieś malutkie na udach i zauważam, że nad pępkiem się robią

Do tego jak nie posmaruję brzucha to mnie skóra swędzi i mam wrażenie, że popęka za chwilę cała

Ja używam oleju kokosowego, balsamu babydream i bepanthen mama na rozstępy.