Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
moj to samo wiec na odwal sie klade na nim reke jak zasypia ;d za goraco zeby sie przytulac, wygoda zdecydowanie wazniejsza w tym momencie.. a szeleszczaca by mnie z rownowagi na pewno szybko wyprowadzila, moja na szczescie cichutka
No ja przed ciążą w upał tez nie lubiłam się tulic. Jak siedzimy na kanapie to moj tak nie pcha się do przytulania bo się zajmuje sobą a w łóżku jak ja się czuje jak Żuk na plecy wywalony i nie umiem się obrócić i brzuch mi przeszkadza we wszystkim to wielka obraza bo czemu nie mogę go przytulic no?!?!
Ja tez w łóżku nie lubię się przytulać jak mam spać wszyscy się dziwią że mamy dwie kołdry i każde śpi na swoim końcu łóżka. Zawsze mnie bawi jak w filmach śpią tacy poprzytulani ze aż mnie wszystko boli od samego patrzenia jakie to niewygodne
My jedną i potem o nią walczymy, każde ciągnie swój narożnik my raczej nie należymy do osób które w nocy ciągle się przytulają a teraz to jeszcze mniej. W dzień częściej mąż się przytuli, tylko w ten upał to uciekam hehe chociaż z nas dwojga to ja jestem większą przylepą
U nas to samo, lozko wielkie a moj cie cisnie, matko a mi zle, goraco... zawsze go pcham w nocy I mowie idz tam dalej no idz, to patrzy taki zdziwiony... faceci
Ja pranie zrobilam w platkach mydlanych, pachnie takim dzidziusiem Nie daje plynow do plukania, bo nie ma takiej potrzeby.
Dzisiaj goraco mamy w planie grila po poludniu, mam nadzieje, ze burze planow nam nie pokrzyzuja.
Ja mam w planie łóżeczko zakupy i inne pierdoly. Mąż jutro jedzie wiec trzeba się ogarnąć.
My mamy dwie a czasem zima naeet koc duży na wierzch a i tak.mi zabierze. Bo jak twierdzi w nocy to jest walka o przetrwanie. A później chce się przytulic i komentuje : " ale masz zimna dupe " xD
Znowu zniknęłam wiem...tyle że tym razem powód był ważny...ponad tydzień temu po czwartkowych badaniach zostawili mnie w szpitalu i wywoływały poród. W efekcie mała urodziła się 25.06.2016 o 23:30 z wagą 2280g w 35+1tc całkiem zdrowa i samodzielna. Wszystko jak u donoszonego dzidziusia. Oddech,odruch ssania itp.